Dodatkowy dzień wolny za święto przypadające w sobotę

Dodatkowy dzień wolny za święto przypadające w sobotę

Dodatkowy dzień wolny za święto przypadające w sobotę

W bieżącym roku dwa dni świąteczne przypadają w sobotę: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia) oraz drugi dzień Bożego Narodzenia (26 grudnia). W powszechnej świadomości przyjęło się, że za święto przypadające w sobotę pracownikowi przysługuje dodatkowy dzień wolny. Jest to stwierdzenie na ogół prawidłowe, jednakże realizacja przepisu Kodeksu pracy w tym zakresie może wyglądać odmiennie, w zależności od obowiązującego pracownika systemu czasu pracy.

 

Art. 130 § 2 Kodeksu pracy wskazuje, iż „każde święto występujące w okresie rozliczeniowym i przypadające w innym dniu niż niedziela obniża wymiar czasu pracy o 8 godzin”. W związku z tym, pracodawca, planując pracę na dany okres rozliczeniowy, powinien uwzględnić obniżenie wymiaru już na etapie przygotowywania harmonogramu (grafiku).

Oddanie dodatkowego dnia wolnego lub obniżenie wymiaru czasu pracy powinno nastąpić w tym samym okresie rozliczeniowym, w którym święto przypadło w inny dzień niż niedziela. Może być to zarówno przed, jak i po dniu świątecznym. Decyzję w tym zakresie podejmuje pracodawca. Co istotne, nie wszyscy pracownicy muszą mieć wolne tego samego dnia – pozwoli to na zachowanie ciągłości pracy. Oczywiście nie ma przeciwwskazań, aby pracodawca zarządził, aby to pracownicy wybrali, który dzień chcieliby mieć dodatkowo wolny.

Jak rozliczyć dodatkowy dzień wolnego?

 

W sytuacji, gdy pracownik świadczy pracę od poniedziałku do piątku po 8 godzin dziennie, nie ma większego problemu – jeżeli święto przypada w dzień dla niego pracujący, pracownik tego dnia po prostu będzie miał wolne. Natomiast gdy święto przypadnie w sobotę – pracownikowi należy zaplanować inny dzień wolny. Należy przy tym zaznaczyć, że w Kodeksie pracy sobota traktowana jest jako zwykły dzień roboczy i pracownik zatrudniony w podstawowym systemie czasu pracy może świadczyć pracę przez pięć dni w tygodniu, ale w innym rozkładzie. Przykładowo: praca w poniedziałki i wtorki, a następnie od czwartku do soboty. Przy tak ustalonym rozkładzie czasu pracy to środa będzie dniem wolnym z tytułu przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy. Wówczas w przypadku, gdy święto przypadnie w dzień pracujący, to właśnie ten dzień będzie dniem wolnym, natomiast jeśli święto przypadnie w środę – należy udzielić w zamian innego dnia wolnego.

 

Komplikacje pojawiają się w przypadku osób zatrudnionych w równoważnym systemie czasu pracy, który przewiduje przedłużenie wymiaru dobowego do 12 godzin (w szczególnych przypadkach do 16, a nawet do 24 godzin). Wówczas obniżenie wymiaru czasu pracy o 8 godzin w okresie rozliczeniowym może spowodować udzielenie dodatkowego dnia wolnego lub skrócenie wymiaru dobowego w niektórych dniach. Wszystko zależy od specyfiki pracy. Jeśli pracownik świadczy pracę zawsze w wymiarze 12 godzin, wówczas obniżenie wymiaru o 8 godzin spowoduje, że w niektórych dniach należy zaplanować mu pracę w niższym wymiarze (np. jeden dzień w wymiarze 4 godzin, dwa dni po 8 godzin). Natomiast gdy pracownik zgodnie z harmonogramem pracuje w różnym wymiarze (jednego dnia 12 godzin, kolejnego 8, jeszcze innego 4 godziny), wówczas można udzielić takiemu pracownikowi dnia wolnego w dniu, w którym przypadałoby mu 8 godzin pracy, a nawet dwa dni dodatkowo wolne, jeśli miałby zaplanowaną pracę po 4 godziny.

O czym warto pamiętać?

Bez względu na obowiązujący system czasu pracy, w przypadku pracowników, w stosunku do których dopuszczalna jest praca w niedzielę (m.in. pracownicy zatrudnieni przy pracy zmianowej), należy pamiętać, aby zgodnie z art. 147 Kodeksu pracy zapewnić pracownikowi łączną liczbę dni wolnych od pracy odpowiadającą co najmniej liczbie niedziel, świąt oraz dni wolnych od pracy w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy przypadających w okresie rozliczeniowym.

Przeczytaj również: Tarcza antykryzysowa – pomoc dla osób zatrudnionych na umowę zlecenie

 

Damian Smukała

Magister prawa zatrudnienia, ekspert w zakresie
kadr i płac z wieloletnim doświadczeniem.
Urodzony szkoleniowiec, uwielbia dzielić się
swoją wiedzą i umiejętnościami z innymi.

Zobacz więcej moich wpisów

Patrycja Machajska

Więcej wpisów

Świadczenie rekompensujące dochody utracone w następstwie COVID-19

Świadczenie rekompensujące dochody utracone w następstwie COVID-19

Świadczenie rekompensujące dochody utracone w następstwie COVID-19

 

Pandemia spowodowana koronawirusem wywołała ogromne zmiany w gospodarce. Część zakładów pracy odnotowała spadek zamówień na oferowane produkty i usługi, inne zaś całkowicie stanęły. W związku z tym, wielu pracowników utraciło pracę lub ich wymiar został ograniczony, co wywołało spadek dochodów gospodarstw domowych. Aby uniknąć negatywnych skutków pandemii i zachować płynność finansową Polaków dotkniętych działaniami wirusa, ustawodawca wprowadził w życie pakiet ustaw zwanych „Tarczą Antykryzysową”. Wśród zaproponowanych rozwiązań można znaleźć między innymi nowe świadczenia, których realizacją i wypłatą zobowiązany został Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Dla osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej, w zależności od formy zatrudnienia, ustawodawca przewidział dwa świadczenia: dodatek solidarnościowy dla osób świadczących pracę na podstawie umowy o pracę oraz świadczenie postojowe dla osób zatrudnionych na podstawie umowy cywilnoprawnej (umowa zlecenia, umowa o świadczenie usług, umowa o dzieło itp.). Poniższa tabela prezentuje najważniejsze informacje dotyczące obu świadczeń.

 

 

Damian Smukała

Magister prawa zatrudnienia, ekspert w zakresie
kadr i płac z wieloletnim doświadczeniem.
Urodzony szkoleniowiec, uwielbia dzielić się
swoją wiedzą i umiejętnościami z innymi.

Zobacz więcej moich wpisów

Patrycja Machajska

Więcej wpisów

Czy Ukraińcom wystarczy wiza? O legalizacji zatrudnienia cudzoziemców.

Czy Ukraińcom wystarczy wiza? O legalizacji zatrudnienia cudzoziemców.

Czy Ukraińcom wystarczy wiza?

O legalizacji zatrudnienia cudzoziemców.

Rynek pracy w Polsce wygląda dzisiaj zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Polskie firmy coraz częściej zatrudniają obcokrajowców. O ile procedura zatrudniania pracowników z krajów Unii Europejskiej jest uproszczona, o tyle w pozostałych przypadkach wymaga ona nieco więcej uważności.

Głównie Ukraińcy

Obcokrajowcy znajdujący zatrudnienie w Polsce to głównie Ukraińcy. Narodowość ta stanowi 51,44%[1] (w stosunku do innych narodowości posiadających aktualnie ważne dokumenty uprawniające do pobytu w Polsce). Kolejno są: Białorusini (6,14%), Niemcy (4,92%), Rosjanie (2,92%) i Wietnamczycy (2,74%).

Warunki legalnego zatrudnienia obcokrajowców

Pracodawca może legalnie zatrudnić pracownika zza granicy, jeśli spełni następujące warunki:

  • uzyska zezwolenie na pracę (stałą lub sezonową) dla konkretnego pracownika bądź gdy cudzoziemiec sam pozyska odpowiednie zezwolenie (tzw. zezwolenie jednolite);
  • gdy upewni się, że pracownik posiada ważną wizę lub inny dokument uprawniający go do pobytu w Polsce;
  • gdy upewni się, że podstawa pobytu cudzoziemca na terytorium RP uprawnia go do wykonywania pracy (że nie jest to np. wiza turystyczna wykluczająca zatrudnienie).

Powyższe działania okazują się zdecydowanie bardziej czasochłonne, jeśli dotyczą pracowników spoza krajów objętych tzw. uproszczoną procedurą zatrudniania obcokrajowców (kraje o uproszczonym trybie to: Ukraina, Białoruś, Rosja, Mołdawia, Gruzja i Armenia).

Dodatkowo pracodawca powinien pamiętać, że zatrudnienie wiąże się z przestrzeganiem pozostałych, obowiązujących w kraju przepisów. Zatrudniając pracownika należy więc m.in. opłacać składki na ubezpieczenie społeczne i emeryturę oraz zagwarantować pracownikowi urlop wypoczynkowy.

Kary i sankcje za nielegalne zatrudnienie obcokrajowca

Niedostosowanie się do powyższych wymogów wiąże się z konkretnymi konsekwencjami prawnymi, które regulują następujące ustawy:

  • ustawa z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz zmiana do tej ustawy z dnia 20 lipca 2017 r.;
  • ustawa z dnia 15 czerwca 2012 r. o skutkach powierzania wykonywania pracy cudzoziemcom;
  • ustawa z dnia 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach.

Za nielegalne zatrudnienie cudzoziemca grozi kara grzywny od 1 000 zł do 30 000 zł, a także odmowa wydania pracodawcy zezwolenia na zatrudnienie kolejnych cudzoziemców. Zatrudniający powinien liczyć się też z koniecznością pokrycia kosztów powrotu do kraju cudzoziemca. Pracodawca może także zostać obłożony grzywną w wysokości od 3 000 zł do 30 000 zł za mi.in:

  • wprowadzenie cudzoziemca w błąd i wykorzystanie zależności służbowej lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania;
  • żądanie od cudzoziemca korzyści majątkowej w zamian za podjęcie działań związanych z uzyskaniem zezwolenia na pracę;
  • doprowadzenie innej osoby do powierzenia cudzoziemcowi nielegalnego wykonywania pracy.

Natomiast cudzoziemiec, który nielegalnie wykonuje pracę, podlega karze grzywny nie niższej niż 1 000 zł. Powinien się też liczyć z nakazem deportacji oraz zakazem wjazdu na terytorium Polski.

Warto zaufać firmom z doświadczeniem

Nieprawidłowo przeprowadzony proces legalizacji może mieć poważne konsekwencje nie tylko dla pracodawcy, ale też i dla pracownika[2]. Pracodawcy, dla których procedura zatrudnienia cudzoziemca jest zbyt skomplikowana, decydują się na usługi firm zajmujących się rekrutacją pracowników zza granicy. Firmy te na bieżąco monitorują zmiany w przepisach regulujących zatrudnienie obcokrajowców. Współpraca pozwala nie tylko z powodzeniem zakończyć rekrutację, ale również przyspieszyć sam proces legalizacji zatrudnienia. Szczególnie, jeśli w grę wchodzą przypadki wymagające indywidulanego podejścia, a tych jest naprawdę sporo. Każdy pracownik ma inną historię zatrudnienia, dokumenty pobytowe oraz dokumenty pozwalające na pracę. Grupa Progres, posiadająca osiemnastoletnie doświadczenie w zakresie usług HR, zapewnia firmom kompleksowe i świadome podejście do tematu legalizacji zatrudnienia obcokrajowców.

 

Zachęcamy również do zapoznania się z naszą ofertą w zakresie Legalizacji zatrudnienia cudzoziemców.
Zapraszamy do kontaktu: +48 665 609 977

 

 

[1] Wg Urzędu do Spraw Cudzoziemców (stan na 04.03.2020 r.). Więcej danych na: www.migracje.gov.pl

[2] Pracownicy zza granicy często padają ofiarami nieuczciwych agencji pracy, które wykorzystując brak świadomości obcokrajowców dotyczących regulacji prawnych, oferują fałszywe zatrudnienie w zamian za pieniądze. Chęć osiągniecia korzyści finansowych, podejrzane procedury czy niebudzący zaufania adres to tylko jedne z elementów, które powinny wzbudzić czujność pracownika.

Więcej wpisów

Tarcza antykryzysowa – pomoc dla osób zatrudnionych na umowę zlecenie

Tarcza antykryzysowa – pomoc dla osób zatrudnionych na umowę zlecenie

Tarcza antykryzysowa

– pomoc dla osób zatrudnionych na umowę zlecenie

Kto może starać się o świadczenie? 

ZLECENIOBIORCA, który:

  • miał zawartą umowę przed 1 kwietnia 2020, czyli najpóźniej 31.03.2020 (dotyczy również studentów)
  • w wyniku Covid-19 nie może wykonywać umowy zlecenia w całości lub części z powodu przestoju w prowadzeniu działalności
  • mieszka na terytorium Polski i jest obywatelem RP lub ma prawo czasowego lub stałego pobytu na terytorium RP
  • nie ma innego tytułu do ubezpieczeń społecznych (tzn. prawo do emerytury lub renty/umowa o pracę/umowa zlecenia)
  • w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym składany jest wniosek o świadczenie postojowe, osiągnął przychód z umowy cywilnoprawnej nie wyższy niż kwota wyliczona jako 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, tj. 15 595,74 zł

Informacje dodatkowe

  • Świadczenie przysługuje w wysokości 2080,00 zł. Jeśli suma przychodów z umów cywilnoprawnych w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym złożono wniosek o świadczenie postojowe wynosi do 1 299,99 zł (mniej niż 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2020 r.), to  świadczenie postojowe przysługuje w wysokości sumy wynagrodzeń z tych umów.
  • Świadczenie wypłacane jest na rachunek bankowy zleceniobiorcy.
  • Świadczenie można otrzymać maksymalnie 3 razy
  • Świadczenie można otrzymać po raz kolejny, nie wcześniej niż w miesiącu następującym po miesiącu wypłaty wcześniej przyznanego świadczenia postojowego.
  • Wnioski o świadczenie postojowe mogą być złożone do ZUS najpóźniej w terminie 3 miesięcy od miesiąca, w którym został zniesiony ogłoszony stan epidemii.

Jesteś zleceniobiorcą Grupy Progres i chcesz ubiegać się o wsparcie? Skontaktuj się z nami: kadry.zlecenia@grupaprogres.pl

 

Damian Smukała

Magister prawa zatrudnienia, ekspert w zakresie
kadr i płac z wieloletnim doświadczeniem.
Urodzony szkoleniowiec, uwielbia dzielić się
swoją wiedzą i umiejętnościami z innymi.

Zobacz więcej moich wpisów

Patrycja Machajska

Więcej wpisów

Koronawirus a praca zdalna  – ustawa wprowadza dodatkowe prawa dla pracodawcy

Koronawirus a praca zdalna – ustawa wprowadza dodatkowe prawa dla pracodawcy

Koronawirus a praca zdalna

– ustawa wprowadza dodatkowe prawa dla pracodawcy

Ustawa dotycząca koronawirusa i rozwiązań związanych z jego zapobieganiem wprowadziła dodatkowe prawa dla pracodawców – możliwość zlecenia pracownikowi pracy zdalnej. O czym dokładnie mówi zapis? Co powinien wiedzieć pracodawca?

Artykuł ustawy

Artykuł 3 nowych przepisów mówi, że w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się wirusa COVID-19 pracodawca „może polecić pracownikowi wykonywanie, przez czas oznaczony, pracy określonej w umowie o pracę, poza miejscem jej stałego wykonywania (praca zdalna)”.

Praca zdalna bez zgody pracownika

Zapis ten oznacza, że ze względów bezpieczeństwa pracodawca może wydać pracownikowi polecenie wykonywania obowiązków służbowych w domu. Delegacja pracy zdalnej nie wymaga zgody zatrudnionego. Nawet jeśli do tej pory nie wypełniał w ten sposób obowiązków. W przypadku odmowy pracownika pracodawca może wyciągnąć odpowiednie konsekwencje (nawet w postaci zwolnienia). Przedsiębiorca może także zlecić wykonywanie pracy zdalnej w domu całej firmie.

Czas trwania pracy zdalnej

Artykuł ustawy nie precyzuje, na jaki czas przełożony może wydelegować pracownika do pracy w trybie home office. Dobrą praktyką jest jednak wysłanie zatrudnionego na okres 14 dni pracy zdalnej (tyle czasu wirus potrzebuje, aby się uaktywnić).

Warunki pracy

Chociaż pracodawca nie ma wpływu na warunki domowe pracowników (takie jak rozpraszająca obecność domowników czy brak biurka), to powinien wyposażyć podwładnego w odpowiednie narzędzia do wykonywania pracy. Pracodawca nie może wymagać, aby zatrudniony korzystał z prywatnego komputera, telefonu, drukarki czy internetu. Nie ma prawda również narażać pracownika na koszty związane z organizacją miejsca pracy.

Dostęp do narzędzi

Ważnym jest zapewnienie przez pracodawcę wirtualnego dostępu do służbowych plików, dysków, obsługiwanych platform i sieci. Dostęp ten wymagać może zaangażowania informatyków, dlatego warto te działania zaplanować z wyprzedzeniem.

Brak konkretnych wytycznych

Ustawa nie reguluje, na jakich zasadach zatrudniony powinien pracować w domu. Nie ma w niej mowy o konieczności podpisania porozumienia. Próżno też szukać wyjaśnienia czy definicji pracy zdalnej w Kodeksie Pracy. W większości przypadków wystarczą ustalenia mailowe lub telefoniczne z pracownikiem. Tak więc godziny pracy, kwestie związane z bezpieczeństwem, sposób realizowania zadań przełożonego są kwestią do indywidualnego ustalenia z pracownikiem.

Ustawa nie dla wszystkich profesji

Niestety nie każdy rodzaj pracy kwalifikuje się do trybu home office. Wykonywanie pracy poza biurem możliwe jest w zawodach typu grafik, copywriter, tłumacz czy księgowy. W pozostałych branżach – wymagających bezpośredniego kontaktu z klientem, innymi pracownikami czy też po prostu obecności w miejscu pracy – ustawa nie ma zastosowania. Trudno wyobrazić sobie, że kasjer, pracownik taśmy produkcyjnej, gabinetu kosmetycznego wykonuje pracę zdalnie. Pracownicy ci z kolei najbardziej narażeni są na kontakt z wirusem.

Dodatkowe kwestie dla pracodawcy

Ustawa nie określa też co z osobami, co do których zachodzi podejrzenie zachorowania (np. miały bezpośredni kontakt z chorym, wróciły z kraju silnie dotkniętego epidemią), a specyfika ich pracy nie kwalifikuje się do trybu home office. Rozwiązanie tej kwestii pozostaje po stronie pracodawcy. Przedsiębiorca powinien też pamiętać, że ma obowiązek stosowania się do poleceń służb sanitarnych.

Home office przed koronawirusem

Praca zdalna w wielu firmach jest powszechną praktyką.[1] Pracodawcy, którzy na co dzień oferują ten typ pracy, mają ułatwione zadanie. Pracownicy są przyzwyczajeni już do zasad dotyczących korzystania ze sprzętu czy oprogramowania podczas pracy świadczonej z domu. Z kolei firmy, które nie wdrażały u siebie pracy zdalnej, będą mogły wypróbować siebie i swoich pracowników w tym zakresie. Po zażegnaniu epidemii może okazać się, że na stałe przekonają się do tego rozwiązania i będą oferować home office swoim pracownikom.

Podsumowanie

Jak widać przyjęta przez sejm specustawa dotycząca koronawirusa, nie jest wyczerpująca. Pracodawcy powinni wyposażyć pracowników w odpowiednie narzędzia do pracy zdalnej. W wielu przypadkach przedsiębiorcy powinni wdrożyć indywidualne procedury związane z organizacją pracy zdalnej oraz pracownikami, których forma pracy nie jest możliwa do zrealizowania w trybie home office. Warto już teraz ułożyć odpowiedni plan działania.

 

[1] W Grupie Progres zatrudnieni pracownicy mają możliwość korzystania z pracy zdalnej. W 2019 roku pracownicy firmy łącznie wybrali 26% z wszystkich przysługujących pracownikom dni w trybie home office. Choć nie wszyscy pracownicy wykorzystują przysługujące im dni pracy zdalnej, warto proponować w firmach tego typu rozwiązania.

 

Grupa Progres

Więcej wpisów

Praca tymczasowa to rozwiązanie na chwilę. Prawda czy mit?

Praca tymczasowa to rozwiązanie na chwilę. Prawda czy mit?

Praca tymczasowa to rozwiązanie na chwilę. Prawda czy mit?

Praca tymczasowa zarówno pracodawcom jak i kandydatom kojarzy się jednoznacznie z zatrudnieniem krótkoterminowym. Często kandydaci liczą, że znajdą rozwiązanie na 2 dni lub maksymalnie miesiąc. Dziś spróbujemy obalić ten mit.

Okres trwania umowy

Jednym z założeń pracy tymczasowej jest określenie długości trwania umowy w przyjętej ustawowo górnej granicy. Ustawodawca przewiduje możliwość zatrudnienia pracowników tymczasowych zarówno na podstawie umów o pracę tymczasową jak również na podstawie umów zlecenia przez okres nie dłuższy niż 18 miesięcy w ciągu 36 miesięcy.

Brzmi to dość skomplikowanie.

Jak więc sytuacja wygląda w praktyce? Przez okres 3 lat (36 miesięcy) łącznie z przerwami możemy pracować u jednego pracodawcy. Zatrudnienie może być realizowane przez jedną agencję maksymalnie przez 18 miesięcy (1,5 roku).

Pracodawca użytkownik, czyli firma, w której pracownik faktycznie wykonuje swoje zadania, może zatrudniać osoby za pośrednictwem agencji pracy, przez maksymalnie 18 miesięcy. Jeżeli firma rozwiąże umowę z daną agencją, pracownik nie musi obawiać się, że utraci pracę.  Bez problemu może podjąć ją przez inną agencję w tym samym miejscu.

A co jeżeli dana praca nie odpowiada pracownikowi? Może bez trudu ją zmienić poprzez tę samą agencję. Nawet jeżeli nastąpi przerwa w zatrudnieniu to pamiętajmy, że limit 18 miesięcy liczymy z przerwami łącznie w ciągu 3 lat, zatem tutaj dowolność dla pracownika jest ogromna.

Czas na poznanie

Umowy tymczasowe dają pracodawcy możliwość okresu próbnego dla pracownika. Pozwalają na poznanie i sprawdzenie w prawdziwym życiu cech, które wskazał podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Obecnie pracodawcy mają dogodną możliwość nawiązywania z pracownikami umowy na okres próbny, która trwa 3 miesiące. Standardem na rynku jest przedstawienie kolejnej umowy na okres 33 miesięcy. Mało jest stanowisk, które dają możliwość wdrożenia pracownika w pełni przez okres jedynie 3 miesięcy. Zatrudniając kandydata przez agencję np. na 12 miesięcy pracodawca może podjąć decyzję o zatrudnieniu pracownika bezpośrednio w swojej firmie po tym jak już pozna jego kompetencje i predyspozycje.

Obecna sytuacja rynkowa oraz elastyczność umów o pracę tymczasową sprawiają, że taka forma zatrudnienia jest bardziej korzystne dla kandydata niż dla pracodawcy.
Dlaczego?

Kandydat nie zobowiązuje się do podjęcia stałego zatrudnienia w firmie pracodawcy przez określony czas. Umowa np. na 2 lata daje mu możliwość poznania miejsca pracy, swojego przełożonego oraz zespołu. Jednym z najczęstszych powodów zmiany zatrudnienia jest zderzenie oczekiwań i wyobrażeń pracownika z rzeczowością. Dzięki pracy tymczasowej ma on możliwość zweryfikowania obietnic, które pracodawca złożył mu podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

Szansa szybszego rozwiązania umowy daje kandydatowi poczucie komfortu psychicznego. Ma on świadomość, że nie będzie musiał kontynuować współpracy jeśli okaże się, że pracodawca złożył obietnice bez pokrycia.

Praca tymczasowa jest nadal rozwiązaniem dla firm, które poszukują pomocy przy pracach inwentaryzacyjnych, pomocniczych lub osób na zastępstwo. Coraz częściej jednak staje się również długofalową możliwością dla kandydatów, którzy szukają swojego miejsca na dzisiejszym rynku pracy.

 

Iwona Wieczyńska – Kierownik Regionu Grupy Progres

Więcej wpisów