$template_directory_uri = get_template_directory_uri(); ?> sierpień 2018 - Grupa Progres
Samorozwój – jakie umiejętności warto zdobyć, by zarabiać więcej?

Samorozwój – jakie umiejętności warto zdobyć, by zarabiać więcej?

[post_title]

[post_published]

PROGRES

Standardowa edukacja zapewni Ci przeżycie. Samokształcenie – fortunę.” Jim Rohn.

 

Od wielu lat zajmuję się rekrutacjami. Prowadzę rozmowy ze specjalistami i managerami stworzonymi do danej pracy oraz takimi, którzy nie zawsze sprawdzą się na oferowanym stanowisku. Z moich doświadczeń wynika, że najtrudniej rozmawia się z osobami, które przez lata, pracując w tym samym miejscu, nie robiły nic w kierunku własnego rozwoju. Biorąc pod uwagę, że rynek i wymagania pracodawców zmieniają się, taka osoba zazwyczaj musi godzić się na mniej płatną pracę, na tym samym stanowisku, które zajmowała przez lata. Dlaczego niżej płatną? Ponieważ będąc zatrudnioną w danej firmie dostawała podwyżki, które otrzymywała cała organizacja, dlatego jej uposażenie jest wyższe niż obecne możliwości rynku.

 

Szansą na decydowanie o tym, ile chcemy zarabiać jest rozwój naszych kompetencji zawodowych. Pod wpływem szkoleń, przeczytanych książek, odbytych spotkań z coachem czy mentorem stajemy się pożądanymi pracowniami, którzy, nie ma co ukrywać, sami decydują, ile będą zarabiać. Co więcej pracodawcy są w stanie spełnić ich oczekiwania finansowe, żeby pozyskać ich wiedzę oraz kompetencje i wykorzystać je w swojej organizacji.

 

Jakie umiejętności warto zdobyć, by zarabiać więcej?

Z pewnością przyda się kilka z poniższych kompetencji:

 

  • znajomość przynajmniej jednego języka obcego

Największa bolączka pracowników. Niestety bez znajomości języków obcych nasza kariera nie nabierze szybkości. Nawet, jeśli będziemy wybitni w innych dziedzinach, wybierając pracę w firmie międzynarodowej nie mamy możliwości osiągnięcia wysokiej pozycji.

 

  • specjalizacja

Stawiamy na obszary przydatne na danym stanowisku. Mamy być ekspertami w swojej dziedzinie. Bardzo dobrym wyznacznikiem naszej pozycji w firmie, będzie sytuacja, w której nasz szef zacznie pytać nas o radę.

 

  • wiedza niezbędna do prowadzenia projektów i zrozumienia ich złożoności, przekraczająca nasze aktualne obowiązki

Jeśli zależy nam na rozwoju, musimy być otwarci na streaching swoich umiejętności. Od czasu do czasu warto podjąć wyzwanie i uczestniczyć w realizacji projektów, które wydają się być poza naszym zasięgiem.

 

  • asertywność

Może posłużyć jako narzędzie pomagające uzmysłowić przełożonemu, że nie chcemy robić wciąż tych samych zestawień i dodatkowo proponujemy nowe rozwiązanie (i oczekujemy podwyżki).

 

  • wysoka samoocena

Wysoka samoocena umożliwia samorealizację i rozwój osobisty oraz zawodowy. Poczucie własnej wartości pomaga w osiąganiu sukcesów, dodaje pewności siebie i mobilizuje do działania. Oczywiście musimy uważać, by nie przekroczyć granicy powodującej, że nasze umiejętności będziemy oceniać przesadnie wysoko.

 

  • umiejętny streaching strefy komfortu

Ryzykuj i podejmuj się trudnych zadań. W tym działaniu przyda się także zrozumienie, że w przypadku nowych projektów, poczucie lęku jest czymś oczywistym. Jednak nie powinien on nas zniechęcać w stawianiu czoła nowym wyzwaniom.

 

  • samodzielność

Wcale nie oznacza samotnej pracy. Chodzi raczej o samodzielne podejmowanie decyzji i akceptację ich konsekwencji, a także wychodzenie z inicjatywą.

 

  • autentyczność

Rozumiana jako charyzma człowieka, któremu się ufa, ponieważ nic nie ukrywa i jest w porządku wobec samego siebie.

 

  • szlifowanie swoich kompetencji project managerskich.

Jest to świetne preludium do zastania cenionym managerem.

 

  • dodatkowe certyfikaty potwierdzające nasze umiejętności. Zgadzam się z twierdzeniem, że uczymy się nie dla certyfikatów. Jednak dobrze jest mieć dokument uwiarygadniający naszą wiedzę, który w trakcie rozmów kwalifikacyjnych może być kartą przetargową pozwalającą na zagwarantowanie sobie wyższej pensji.

 

  • komunikatywność oraz umiejętność nawiązywania zdrowych relacji.

To cecha, która powinna opierać się na wielopłaszczyznowej komunikacji dającej możliwość nawiązania i utrzymania, najbardziej korzystnych relacji.

 

Samorozwój ma znaczenie i wartość tylko w kontekście celów, do których osiągnięcia służy. Dlatego też:

 

  • Miej świadomość, co chcesz osiągnąć. Stawiaj sobie własne cele i określaj drogę dojścia do nich. Koncentruj się na celach krótkoterminowych, ale nie zapominaj o tym, co chcesz osiągnąć za dziesięć lat.

 

  • Ucz się od swoich mistrzów, miej autorytety. Warto mieć kogoś, od kogo można uczyć się zawodu. Kiedyś terminowanie trwało długo, a mistrzowie wychowywali sobie następców. Teraz każdy „chce być dyrektorem”, bez większego wysiłku i w krótkim czasie.

 

  • Czytaj książki. Od czasu do czasu proponuję przeczytać biografię kogoś, kto zrobił karierę w biznesie, możesz się z nich wiele nauczyć. Warto sięgnąć również po książki ogólnorozwojowe, pozwalające nam obyć się ze słownictwem i poszerzające horyzonty.

 

  • Spotykaj się z inspirującymi ludźmi. Rozmawiaj i radź się swoich znajomych, którzy robią karierę. Chodź na odczyty, sympozja, spotkania z autorami. Szukaj swoich autorytetów.

 

  • Uczestnicz w szkoleniach i kursach. Zainwestuj w siebie, nie każdy z nich musi być sponsorowany przez pracodawcę. Dla mnie jednym z ważniejszych kursów była „Samoobrona dla kobiet”. Takie działania podnoszą naszą samoocenę i dają energię do realizacji wielu, nowych przedsięwzięć.

 

  • Podejmuj wyzwania. Każdy problem pojawiający się, gdy zaczynamy robić coś nowego, można rozwiązać. Jeśli zgłosisz się do nowego projektu, pracuj nad nim sukcesywnie to złagodzi stres związany z oddawaniem czegoś na ostatnią chwilę. Jeśli nie wiesz, jak coś zrobić, pytaj.

 

  • Nie bój się popełniać błędów, ale wyciągaj z nich wnioski. Henry Ford powiedział, że “Porażka daje możliwość rozpoczęcia na nowo w sposób lepiej przemyślany.” Dzięki błędom rozwijamy się, pod warunkiem, że wyciągamy wnioski z tego co nam nie wyszło.

 

  • Nie zamartwiaj się rzeczami, na które nie masz wpływu. Według Margaret Thatcher “Dziewięćdziesiąt procent naszych zmartwień dotyczy spraw, które nigdy się nie zdarzą.” Wszystko mija, minie też sytuacja, na którą nie masz wpływu. Ważne, żeby się nie załamywać i nie zaprzestawać robienia tego co sobie założyliśmy.

 

 

Niektórzy z Was pewnie powiedzą, że samorozwój wymaga ogromnego wysiłku i jest trudny do zrealizowania. Na początku wszystko może sprawiać problem, jednak kiedy wchodzimy na ścieżkę samorozwoju często okazuje się, że nie chcemy z niej zejść.

 

A przede wszystkim „Najpierw postaraj się być wartościowym człowiekiem, sukces nadejdzie sam.” Albert Einstein.

Katarzyna Borawska
Kierownik Regionu Rekrutacji Stałych

Posiada 19-letni staż zawodowy w zarządzaniu zasobami ludzkimi. Psycholog. Pracuje z managerami w zakresie identyfikacji i rozwijania kompetencji. Szczególnie duże doświadczenie posiada w obsadzaniu stanowisk w obszarze zaawansowanych technologii.

Więcej wpisów

Co z tym zakwaterowaniem pracownika?

Świadczenie realizowane jako zakwaterowanie pracowników w wynajmowanych pokojach lub mieszkaniach, w hotelach albo w innych punktach zbiorowego zakwaterowania, jest dodatkowym składnikiem wynagrodzenia, przekazywanym pracownikowi... czytaj więcej

Wynagrodzeniowe krycie alimenciarzy

Surowe kary grożą pracodawcom, którzy pomagają ukryć dochody alimentacyjne pracownika. Nowelizacja kodeksu pracy obowiązująca od 1 grudnia 2020 roku wprowadziła bolesne kary za wypłacanie... czytaj więcej

Ukraińcy chcą pracować w logistyce

Ukraińcy chcą pracować w logistyce

[post_title]

[post_published]

PROGRES

66 proc. Ukraińców myślących o wyjeździe do Polski w celach zarobkowych deklaruje, że w naszym kraju chciałoby podjąć pracę w branży logistycznej. O takiej pracy, w tej grupie, myśli 58 proc. kobiet i 42 proc. mężczyzn. Część z nich – 30 proc. potwierdza, że pracę w magazynie może rozpocząć od zaraz. Większość – 88 proc. deklaruje, że w Polsce chciałaby zostać powyżej trzech miesięcy i dłużej.

 

Polska jest mocnym graczem na europejskim rynku logistycznym. Z danych GUS-u wynika, że bezpośredni udział sektora usług transportu i logistyki w polskim PKB w 2017 r. wynosił około 120 mld zł, co stanowiło 6 proc. PKB. Nastroje w tej branży są dobre, a pracodawcy prześcigają się w ofertach pracy związanej z administracją i zarządzaniem lub publikowaniu ogłoszeń dot. pracy fizycznej. Niestety polskie firmy odczuwają również problem z obsadzeniem wszystkich stanowisk, w szczególności dotyczy to poszukiwanych pracowników fizycznych oddelegowanych do pracy w magazynach. Receptą na braki kadrowe mogą być Ukraińcy, którzy myślą o wyjeździe do Polski w celach zarobkowych. Według danych Grupy Progres większość z nich chciałaby pracować właśnie w właśnie w logistyce.

 

Za trzy tysiące i od zaraz

 

Z danych Grupy Progres zgromadzonych w ramach kampanii „Jeden telefon i masz pracę” rekrutującej mieszkańców Ukrainy do pracy w Polsce wynika, że większość chętnych chciałaby pracować w magazynie (66 proc.) i taki rodzaj pracy wskazują w swoich odpowiedziach. Pytani o to, kiedy mogą przyjechać do Polski mówią, że w ciągu miesiąca – dwóch (70 proc.) lub od zaraz (30 proc.). Ich oczekiwania finansowe wahają się w przedziale od 2 tys. zł do 5,5 tys. zł. Przy czym najwięcej, bo prawie 43 proc. chciałoby zarabiać 3 tys. zł. Niższej kwoty oczekuje 41 proc. mieszkańców Ukrainy chętnych do pracy w polskiej logistyce, 16 proc. chciałoby zarabiać więcej, nawet 5,5 tys. zł.

 

Są młodzi i znają języki?

 

Te same dane pokazują, że pracą w logistyce są zainteresowani ludzie młodzi. 61 proc. chętnych stanowią osoby w wieku poniżej 30 roku życia, 39 proc. to osoby, które mają od 30 do 57 lat. Chętni do pracy w magazynach posiadają wykształcenie średnie (44 proc.) lub wyższe (56 proc.). Pytani o bariery językowe i znajomość języków obcych odpowiadają, że je znają (82 proc.). W tej grupie 89 proc. posługuje się rosyjskim, a 56 proc. angielskim w większości na poziomie A1 lub A2. Umiejętność porozumiewania się w języku polskim deklaruje 67 proc. pytanych, większość z tej grupy, bo aż 82 proc. zna nasz język na poziomie A1.

 

Według Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej rok 2017 był rekordowy zarówno pod względem liczby wydanych zezwoleń na pracę cudzoziemca (236 tys.) jak i zarejestrowanych oświadczeń (ponad 1,8 mln). Wstępne dane za 2018 r. wskazują na kontynuację trendu rosnącego, choć wzrost ten jest obecnie mniej dynamiczny. W tej grupie znajdują się również Ukraińcy, dla których kluczowym argumentem deklaracji podjęcia pracy w branży logistycznej mogą być m.in. zarobki. Przykładowo minimalna płaca na Ukrainie wynosi 3723 hrywnie (UAH), w Polsce 1530 zł, czyli 11,078.72 UAH, dodając do tego benefity oferowane przez pracodawców w naszym kraju faktycznie można sporo zarobić i chcieć zostać tu na dłużej.

 

W informacji wykorzystano dane Grupy Progres z kampanii „Jeden telefon i masz pracę” prowadzonej na Ukrainie od 1 lipca 2018 r. przez Grupę Progres.

Więcej wpisów

Co z tym zakwaterowaniem pracownika?

Świadczenie realizowane jako zakwaterowanie pracowników w wynajmowanych pokojach lub mieszkaniach, w hotelach albo w innych punktach zbiorowego zakwaterowania, jest dodatkowym składnikiem wynagrodzenia, przekazywanym pracownikowi... czytaj więcej

Wynagrodzeniowe krycie alimenciarzy

Surowe kary grożą pracodawcom, którzy pomagają ukryć dochody alimentacyjne pracownika. Nowelizacja kodeksu pracy obowiązująca od 1 grudnia 2020 roku wprowadziła bolesne kary za wypłacanie... czytaj więcej

Ukraińcy pracują krótko, ale intensywnie

Ukraińcy pracują krótko, ale intensywnie

[post_title]

[post_published]

PROGRES

Od 3 do 4 miesięcy, właśnie tyle wynosi obecnie średnia aktywność zawodowa Ukraińców pracujących w Polsce. To krótki, ale jak się okazuje bardzo intensywny okres – tylko w ubiegłym roku 9073 zatrudnionych Ukraińców przepracowało w sumie 4 834 742 RBH. Polska, zaraz po Rosji, jest na drugim miejscu listy państw najchętniej wybieranych przez migrujących zarobkowo obywateli Ukrainy. Najwięcej pracują tu osoby z grupy 31 – 40 lat, drugie miejsce zajmują 51-60- latkowie, trzecie należy do 41-50-latków.

Przyjeżdżający do Polski obywatele Ukrainy nie marnują czasu. Po załatwieniu wszystkich, niezbędnych formalności rozpoczynają pracę. Z danych Grupy Progres wynika, że większość zatrudnianych Ukraińców (ok. 70%) pracuje na umowę zlecenie, natomiast 30% ma podpisaną umowę o pracę. Ich zaangażowanie w powierzone obowiązki jest coraz bardziej widoczne i doceniane przez polskich przedsiębiorców.

Starsi mają więcej chęci do pracy?

 

Obywatele z Ukrainy często pracują dłużej niż Polacy, co potwierdzają dane z ubiegłego roku analizujące 23 641 pracowników tymczasowych z Polski i Ukrainy. W ciągu 3 – 4 miesięcy aktywności zawodowej średnia liczba godzin roboczych pracownika tymczasowego, w przypadku osoby z Ukrainy, wynosiła 533, czyli o 177 więcej niż w przypadku zatrudnionego tymczasowo Polaka. Zaangażowanie Ukraińców widać zarówno w przypadku kobiet jaki i mężczyzn, Ci jednak pracują o 9 RBH więcej niż panie.

Najbardziej aktywni zawodowo są Ukraińcy w wieku od 31 do 40 lat, średnio każdy z 2031 zatrudnionych przepracował 571 RBH, w przypadku Polaków w tym samym wieku jest to średnio 418 RBH. W grupach 51-60-latków i 61-70-latków – obie narodowości spędzają w pracy ponad 500 RBH, przy czym Polacy pracują więcej. Najmniej aktywne zawodowo są osoby poniżej 21 roku życia, zarówno w Polsce jak i na Ukrainie.

Ukraińcy chcą przyjeżdżać do Polski

Mimo panującej na rynku tendencji dotyczącej spadku liczby pracowników z Ukrainy, Polska nadal jest jednym z najchętniej wybieranych przez nich kierunków migracji zarobkowej. Informacje płynące z naszych oddziałów na Ukrainie potwierdzają, że obywatele tego kraju nadal chcą pracować w Polsce – komentuje Marcin Kołodziejczyk, Dyrektor Rozwoju Projektów Międzynarodowych Grupy Progres – Nasze obserwacje pokazują, że Wschodni sąsiedzi doceniają pomoc konsultantów, z którymi mogą porozmawiać nie tylko po polsku, ale także posługując się ojczystym językiem ukraińskim lub rosyjskim i to zarówno w Polsce i jak i na Ukrainie – podkreśla Marcin Kołodziejczyk.

Do Polski przyciągać może również oferowane przez pracodawców wsparcie w załatwieniu wszelkich niezbędnych formalności i pomoc w zaaklimatyzowaniu.

Standardem przy zatrudnianiu Ukraińców są startery sieci telekomunikacyjnej, pomoc przy zakładaniu konta w banku czy przy wypełnianiu wniosków na kartę pobytu oraz infolinia w języku ukraińskim – mówi Marcin Kołodziejczyk – Kluczową kwestią nadal pozostaje organizacja bezpłatnego noclegu, wynagrodzenie i darmowy transport do pracy. Pozostałe elementy, takie jak odzież robocza, dodatkowe posiłki, zniżki, deputaty są mile widziane, ale nie tak istotne. Zaobserwowaliśmy, że dla Ukraińców ważny jest standard zakwaterowania. Jeżeli mówimy o parach w cenie jest oddzielny pokój – zaznacza Kołodziejczyk.

Nie tylko banki i operatorzy

 Specjalne promocje dla obcokrajowców zakładających konto w polskim banku oraz strona internetowa i infolinia po Ukraińsku, atrakcyjne pakiety startowe sieci komórkowych pozwalające na kontakt z rodziną, która została w ojczystym kraju – to tylko niektóre z odpowiedzi polskich przedsiębiorców na rosnącą liczbę Ukraińskich pracowników. Coraz więcej restauracji wprowadza menu w języku Ukraińskim, a sieci sklepów tworzą specjalnie oznaczane półki z produktami ukraińskimi. Sektor kulturalny również zareagował na przyjezdnych, w wybranych polskich kinach można oglądać filmy w języku ukraińskim.

Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że rok 2017 był rekordowy zarówno pod względem liczby wydanych zezwoleń na pracę dla cudzoziemców (236 tys.) jak i zarejestrowanych oświadczeń (ponad 1,8 mln). Wstępne dane za 2018 r. wskazują na kontynuację trendu rosnącego, choć wzrost ten jest obecnie mniej dynamiczny. W tej grupie znajdują się również Ukraińcy, dla których kluczowym argumentem skłaniającym do deklaracji dłuższego pobytu mogą być również zarobki. Przykładowo minimalna płaca na Ukrainie wynosi 3 723 UAH, w Polsce 11,078.72 UAH, dodając do tego benefity oferowane przez pracodawców w naszym kraju faktycznie można sporo zarobić i chcieć zostać tu na dłużej.

W informacji wykorzystano dane Grupy Progres za 2017 r. analizujące 23 641 pracowników tymczasowych z Polski i Ukrainy.

Więcej wpisów

Co z tym zakwaterowaniem pracownika?

Świadczenie realizowane jako zakwaterowanie pracowników w wynajmowanych pokojach lub mieszkaniach, w hotelach albo w innych punktach zbiorowego zakwaterowania, jest dodatkowym składnikiem wynagrodzenia, przekazywanym pracownikowi... czytaj więcej

Wynagrodzeniowe krycie alimenciarzy

Surowe kary grożą pracodawcom, którzy pomagają ukryć dochody alimentacyjne pracownika. Nowelizacja kodeksu pracy obowiązująca od 1 grudnia 2020 roku wprowadziła bolesne kary za wypłacanie... czytaj więcej

Pracoholizm – mit czy realny problem?

Pracoholizm – mit czy realny problem?

[post_title]

[post_published]

PROGRES

W dzisiejszych czasach praca jest dla wielu ludzi najważniejsza i to nie tylko dlatego, że zapewnia im byt i środki finansowe na spełnianie marzeń i realizację pasji. Na pewno masz w swoim otoczeniu osoby, które nigdy nie wychodzą z firmy – rozmawiają o swoich biznesach przy każdej możliwej okazji z kimkolwiek, kto zechce ich słuchać. Być może sam jesteś takim kompanem, bo uwielbiasz to, czym się zajmujesz. Czy nadmierne poświęcenie dla pracy to już pracoholizm i realny problem? Czy koncentracja na obowiązkach zawodowych może być jedynie przejawem odpowiedzialności, a uzależnienie od pracy jest wymysłem, mitem?

Pracoholizm istnieje!

Pracownicy są od wielu lat przedmiotem badań specjalistów zajmujących się zarządzaniem organizacjami i zasobami ludzkimi. Zauważyli oni, że niektórzy ludzie mają większą niż inni potrzebę pracy. Czasami tak wielką, że odczuwają przymus, by ją zaspokoić. Podejmowane działania mogą mieć negatywny wpływ na ich zdrowie, powodować różne dolegliwości. Osoby, które na pierwszym miejscu zawsze stawiają obowiązki zawodowe, mogą mieć trudności z budowaniem stabilnych relacji międzyludzkich i osiąganiem osobistego szczęścia i spełnienia. Panuje powszechne przekonanie, z którym sam pewnie niejednokrotnie się spotkałeś, że pracoholik to osoba, która uwielbia swoją pracę. Tymczasem wraz z postępowaniem uzależnienia początkowa euforia zamienia się u takich pracowników w przymus, który nie pozwala im zapomnieć o obowiązkach. Pamiętaj, że entuzjasta jest zadowolony z siebie i tego, co robi, wyciąga wnioski z popełnionych błędów oraz potrafi znaleźć równowagę między życiem zawodowym i prywatnym. Jest świadomy, że odpoczynek jest tak samo ważny, jak rzetelne wypełnianie powierzonych obowiązków. U pracoholika granica między życiem osobistym a zawodowym często się zaciera. W codziennym grafiku brakuje czasu na regenerację, a spotkania z rodziną i przyjaciółmi zajmują czas lub są okazją do prowadzenia rozmów na temat pracy. Jakie są inne objawy pracoholizmu?

Najpowszechniejsze objawy pracoholizmu

Kolejny raz zostałeś w tym tygodniu po godzinach albo wymieniałeś wiadomości z klientem do 22:00? Możesz zacząć się martwić, jeśli od jakiegoś czasu pracujesz coraz więcej i nie reagujesz na upomnienia od bliskich, że za mało czasu spędzasz w domu. Zawsze masz w kieszeni włączony telefon służbowy – w niedzielę również! Twoja hierarchia wartości uległa zaburzeniu, jeśli sprawy twoich klientów są na pierwszym planie przed życiem rodzinnym, a to, co dzieje się w firmie powoduje, że źle śpisz. Podczas weekendów lub krótkiego urlopu możesz odczuwać niepokój i spadek nastroju, będziesz także szukał okazji, by przejrzeć firmową pocztę czy zadzwonić do biura. Dodatkowo szczególnie powinno cię zaniepokoić, jeśli żadna z wykonywanych czynności nie daje ci satysfakcji, mimo że angażujesz się na 100%, a nawet najmniejszy błąd sprawia, że masz zły humor przez kilka dni. W Japonii, gdzie panuje kult pracy, odkryto zjawisko „karoshi”. Termin ten oznacza „śmierć z przepracowania” lub doznanie poważnego uszczerbku na zdrowiu na skutek poświęcenia się pracy.

Jakie czynniki sprzyjają uzależnieniu od pracy?

Jednym z kluczowych czynników, który może wpływać na uzależnienie od pracy, jest wykonywany zawód. Bycie freelancerem, czyli działanie na własny rachunek w nienormowanych godzinach, to wymarzony rodzaj pracy szczególnie dla ludzi młodych. Wymaga on jednak dyspozycyjności i konieczności dostosowania się do klientów, stałej aktywności, a w czasie wolnym podnoszenia kwalifikacji. Dlatego freelancerzy często podejmują się kilku aktywności i zdarza się, że gubią równowagę w życiu zawodowym. Co więcej, często wykorzystują również weekend do pracy lub nauki, a tym samym ich tydzień trwa 7 dni, podczas których na pracę przeznaczają nawet 84 godziny. Pomyśl, że miałbyś pracować stale na 2 etaty, dałbyś radę? Często na pracoholizm chorują również osoby, które zajmują wysokie stanowiska i za wszelką cenę chcą się wykazać. Do tego należy dołączyć traktowanie pracy jako sposobu radzenia sobie ze stresem, by mieć solidne podstawy do rozwinięcia się uzależnienia.

Jak radzić sobie z uzależnieniem?

Pracoholizmu nie należy bagatelizować, ponieważ praca ponad siły jest bardzo wyczerpująca dla organizmu i może powodować choroby, zawały serca, wylewy czy otyłość. Pierwszym krokiem, który możesz podjąć, jeśli podejrzewasz u siebie chorobę, jest oddzielenie życia zawodowego od prywatnego. Dobrym pomysłem będzie zrobienie dnia offline – wyłączenie laptopa, telefonu i wyjazd na łono natury. Początkowo możesz czuć się zestresowany i zdezorientowany, ale po dwóch dniach umysł powinien zwolnić, a ty poczuć się zrelaksowany.  Jeśli jednak niepokój nie ustępuje, masz na koncie coraz więcej bezsennych nocy, problemy z trawieniem i wybuchy agresji, może warto odwiedzić specjalistę? Psychoterapia jest zorientowana na rozmowę i pracę nad samooceną pacjenta. Specjalista może nauczyć pracoholika, jak rozładowywać negatywne emocje w zdrowy sposób i delegować zadania. Wyjście z uzależnienia to długa i żmudna droga, która wymaga zaangażowania pacjenta uzależnionego od pracy i jego bliskich. Warto jednak podjąć wysiłek, bo powrót do równowagi jest możliwy.

Pracoholizm jest realnym problemem, który dotyka coraz więcej ludzi. Świadczy o tym między innymi obserwowane w Japonii zjawisko karoshi, czyli śmierci z przepracowania. Osobie uzależnionej trzeba pomóc, a często najlepszym wyjściem jest terapia.

Więcej wpisów

Co z tym zakwaterowaniem pracownika?

Świadczenie realizowane jako zakwaterowanie pracowników w wynajmowanych pokojach lub mieszkaniach, w hotelach albo w innych punktach zbiorowego zakwaterowania, jest dodatkowym składnikiem wynagrodzenia, przekazywanym pracownikowi... czytaj więcej

Wynagrodzeniowe krycie alimenciarzy

Surowe kary grożą pracodawcom, którzy pomagają ukryć dochody alimentacyjne pracownika. Nowelizacja kodeksu pracy obowiązująca od 1 grudnia 2020 roku wprowadziła bolesne kary za wypłacanie... czytaj więcej