Przejęcie pracownika z agencji pracy tymczasowej

Przejęcie pracownika z agencji pracy tymczasowej

Przejęcie pracownika z agencji pracy tymczasowej – na czym polega i kiedy jest możliwe?

Model pracy tymczasowej często prowadzi do podobnego scenariusza: firma korzysta ze wsparcia agencji, weryfikuje kompetencje pracownika w praktyce, a po pewnym czasie rozważa jego bezpośrednie zatrudnienie. W tym kontekście pojawia się pojęcie przejęcia pracownika z agencji pracy tymczasowej. Choć jest to rozwiązanie powszechnie stosowane, rodzi konkretne pytania prawne – kiedy taki krok jest dopuszczalny, jak wygląda zakończenie współpracy z agencją i jakie obowiązki spoczywają na poszczególnych stronach. Przyjrzyjmy się tym zagadnieniom.

 

 

 

Co oznacza przejście pracownika z agencji pracy tymczasowej?

Przejęcie pracownika oznacza zakończenie zatrudnienia w ramach umowy o pracę tymczasową i nawiązanie nowego stosunku pracy bezpośrednio z firmą, w której dana osoba wykonywała obowiązki. W praktyce kończy się więc współpraca z agencją pracy tymczasowej, a rozpoczyna zatrudnienie u nowego pracodawcy.

Warto podkreślić, że nie jest to „przepisanie” umowy. Przejęcie pracownika zawsze wiąże się z zawarciem nowej umowy, najczęściej umowy o pracę, już bez udziału agencji. Od tego momentu firma staje się pełnoprawnym pracodawcą w rozumieniu Kodeksu pracy.

https://grupaprogres.pl/oferty-pracy/

 

 

 

Podstawa prawna przejęcia pracownika tymczasowego

Praca tymczasowa jest szczegółowo uregulowana w ustawie z dnia 9 lipca 2003 r.o zatrudnianiu pracowników tymczasowych.

To ona określa, że:

  • umowa o pracę tymczasową jest zawierana pomiędzy pracownikiem a agencją pracy tymczasowej,
  • agencja pozostaje formalnym pracodawcą,
  • pracodawca użytkownik odpowiada za organizację i warunki wykonywania pracy.

Jednocześnie przepisy nie zakazują przejęcia pracownika po zakończeniu umowy tymczasowej. Wręcz przeciwnie – ustawodawca przewidział taki model jako naturalny element rynku pracy, pod warunkiem że przejęcie następuje po ustaniu umowy z agencją albo zgodnie z jej warunkami.

 

Najczęściej przejęcie pracownika tymczasowego następuje w jednej z trzech sytuacji:

  1. Po zakończeniu umowy tymczasowej – umowa wygasa z upływem czasu, na jaki została zawarta, a firma decyduje się zaproponować dalsze zatrudnienie.
  2. Po wykorzystaniu limitu pracy tymczasowej – pracownik może wykonywać pracę u jednego pracodawcy użytkownika maksymalnie przez 18 miesięcy w ciągu 36 miesięcy. Po osiągnięciu tego limitu dalsza współpraca w ramach pracy tymczasowej nie jest możliwa, ale możliwe jest bezpośrednie zatrudnienie.
  3. Na podstawie ustaleń z agencją – w praktyce część umów między firmą a agencją przewiduje możliwość wcześniejszego przejęcia pracownika, często po spełnieniu określonych warunków lub po upływie ustalonego okresu.

 

 

 

Rola agencji pracy tymczasowej przy przejęciu

Agencja pracy tymczasowej do momentu zakończenia umowy pozostaje formalnym pracodawcą. Oznacza to, że:

  • wypłaca wynagrodzenie,
  • odprowadza składki ZUS,
  • prowadzi dokumentację pracowniczą,
  • wystawia świadectwo pracy po ustaniu zatrudnienia.

Dopiero po rozwiązaniu umowy tymczasowej odpowiedzialność przechodzi na nowego pracodawcę. W praktyce agencja najpóźniej w drugim dniu po zakończeniu zatrudnienia powinna przekazać pracownikowi komplet dokumentów związanych z dotychczasową pracą.

 

 

 

Obowiązki pracodawcy po przejęciu pracownika tymczasowego

Po przejęciu pracownika firma staje się pełnoprawnym pracodawcą. Oznacza to przejęcie wszystkich standardowych obowiązków pracodawcy, w tym:

  • zgłoszenia pracownika do ubezpieczeń społecznych,
  • wypłaty wynagrodzenia,
  • zapewnienia warunków pracy i BHP,
  • prowadzenia akt osobowych.

Nowy pracodawca odpowiada również za ustalenie warunków zatrudnienia – rodzaju umowy, czasu pracy, stanowiska oraz wynagrodzenia. Co istotne, nic nie stoi na przeszkodzie, aby pracownik został zatrudniony na czas nieokreślony, jeśli strony tak ustalą.

 

 

 

Wynagrodzenie i warunki pracy po przejęciu

W okresie pracy tymczasowej pracownik ma prawo do takiego samego wynagrodzenia jak osoby zatrudnione na podobnych stanowiskach. Po przejęciu warunki mogą zostać:

  • utrzymane na tym samym poziomie,
  • zmienione w drodze nowej umowy,
  • rozszerzone o dodatkowe benefity.

Przejęcie pracownika bardzo często oznacza poprawę stabilności zatrudnienia i większą przewidywalność warunków pracy, co z perspektywy pracownika bywa kluczowe przy podejmowaniu decyzji.

 

 

 

Czy pracownik musi wyrazić zgodę na przejęcie?

Tak. Przejęcie pracownika tymczasowego zawsze wymaga jego wyraźnej zgody. Nie istnieje mechanizm automatycznego „przeniesienia” z agencji do firmy użytkownika. Zatrudnienie bezpośrednie oznacza zakończenie dotychczasowej współpracy z agencją i zawarcie nowej umowy z innym pracodawcą.

Dla pracownika jest to istotny moment decyzyjny. Może on:

  • negocjować warunki nowej umowy, w tym wynagrodzenie, wymiar czasu pracy i zakres obowiązków,
  • zdecydować, czy odpowiada mu zaproponowana forma zatrudnienia (np. czas określony lub nieokreślony),
  • porównać ofertę z innymi możliwościami dostępnych na rynku pracy.

Z punktu widzenia prawa brak zgody pracownika oznacza, że przejęcie nie dochodzi do skutku, a dotychczasowe zasady współpracy obowiązują do momentu zakończenia umowy z agencją.

 

 

 

Korzyści i wyzwania związane z przejęciem pracownika

Z perspektywy pracodawcy użytkownika przejęcie pracownika tymczasowego przynosi konkretne korzyści organizacyjne i biznesowe:

  • oszczędność czasu i kosztów rekrutacji – firma nie musi prowadzić kolejnego procesu naboru ani testować kandydatów od zera,
  • zatrudnienie osoby już sprawdzonej w praktyce – pracownik zna zakres obowiązków, specyfikę stanowiska i realne tempo pracy,
  • lepsze dopasowanie do zespołu i kultury organizacyjnej – decyzja o zatrudnieniu opiera się na faktycznej współpracy, a nie wyłącznie na CV i rozmowie kwalifikacyjnej,
  • ciągłość wykonywania zadań – brak przerwy organizacyjnej między zakończeniem pracy tymczasowej a nowym zatrudnieniem.

Pojawiają się jednak również  wyzwania związane z przejęciem pracownika. Dotyczą przede wszystkim kwestii formalnych i organizacyjnych. Proces ten wymaga prawidłowego zakończenia umowy tymczasowej zawartej z agencją oraz rozliczenia współpracy, w tym ewentualnych opłat wynikających z umowy handlowej między firmami.

Po stronie pracodawcy pojawia się także obowiązek przygotowania i podpisania nowej umowy z pracownikiem, zgodnej z przepisami prawa pracy, a następnie dopilnowania ciągłości dokumentacji kadrowej.

 

 

 

Podsumowanie – co oznacza przejęcie w praktyce?

Przejęcie pracownika z agencji pracy tymczasowej to proces, który:

  • kończy zatrudnienie tymczasowe,
  • rozpoczyna nowy stosunek pracy,
  • przenosi wszystkie obowiązki na nowego pracodawcę.

Choć formalnie wymaga kilku kroków, w praktyce jest to jedno z najczęściej stosowanych rozwiązań na rynku pracy, korzystne zarówno dla firm, jak i dla pracowników szukających stabilnego zatrudnienia. Jeśli zastanawiasz się, czy taki model ma sens w Twojej organizacji, warto spojrzeć na niego nie jak na wyjątek, ale jako naturalne przedłużenie pracy tymczasowej.

 

 

 

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy przejęcie pracownika z agencji wymaga zawarcia nowej umowy?

Tak. Przejęcie następuje zawsze na podstawie umowy zawartej już bezpośrednio z firmą, w której pracownik będzie kontynuował zatrudnienie. Oznacza to formalne rozpoczęcie nowej pracy na warunkach ustalonych przez strony.

Czy po przejęciu zachowana jest ciągłość zatrudnienia?

Nie w sensie formalnym. Umowa z agencją zostaje zakończona, a nowy stosunek pracy powstaje odrębnie. Ciągłość doświadczenia zawodowego pozostaje, ale dokumentacyjnie są to dwa różne okresy zatrudnienia.

Czy warunki po przejęciu muszą być takie same jak wcześniej?

Nie ma takiego obowiązku. Warunki ustalane są indywidualnie i mogą być inne niż w pracy tymczasowej, o ile odpowiadają zakresowi obowiązków na danym stanowisku i są zgodne z przepisami prawa pracy.

Napisz do nas

Chętnie odpowiemy na wszystkie pytania

    Imię i nazwisko
    Nazwa firmy
    Adres e-mail
    Numer telefonu
    w czym możemy Ci pomóc?

      Zostaw swoje dane
      Skontaktujemy się z Tobą

      Nowe rozporządzenia od 1 grudnia 2025 r. – kolejny etap reformy rynku pracy cudzoziemców w Polsce

      Nowe rozporządzenia od 1 grudnia 2025 r. – kolejny etap reformy rynku pracy cudzoziemców w Polsce

      Nowe rozporządzenia od 1 grudnia 2025 r. – kolejny etap reformy rynku pracy cudzoziemców w Polsce

      Z dniem 1 grudnia 2025 r. wchodzą w życie rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które stanowią kolejny etap wdrażania nowej ustawy o dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom.

      Poniżej przedstawiamy szczegółowy przegląd najważniejszych nowych regulacji wraz z omówieniem wpływu na pracodawców i rynek pracy.

       

       

      1. Rozporządzenie ws. wysokości opłat za zezwolenia i oświadczenia (Dz.U. 2025 poz. 1622)

      Wchodzi w życie 1 grudnia 2025 r.

      Czterokrotny wzrost kosztu opłat urzędowych za wnioski!

      • Oświadczenia o powierzeniu pracy – opłata zwiększona do 400 zł
      • Zezwolenie na pracę dla polskiego podmiotu – opłata zwiększona do 400 zł
      • Zezwolenia na pracę sezonową – opłata 100 zł
      • Uwaga! Zezwolenie na pracę w przypadku delegowania do Polski – aż do 800 zł

       

       

      2. Rozporządzenie ws. przypadków pracy bez zezwolenia lub oświadczenia (Dz.U. 2025 poz. 1620)

      Wchodzi w życie 1 grudnia 2025 r.

      To rozporządzenie porządkuje katalog wyjątków i określa, kiedy cudzoziemiec może legalnie pracować bez zezwolenia lub oświadczenia:

      • doprecyzowano i uporządkowano wcześniejsze wyjątki,
      • dodano nowe kategorie uprawnionych, m.in.:
        • studentów stacjonarnych określonych uczelni,
        • absolwentów polskich szkół i uczelni,
        • osoby posiadające szczególny status pobytowy,
        • pracowników instytucji publicznych.

      Szczególne znaczenie dla studentów:

      Od 1 grudnia 2025 r. prawo do pracy bez zezwolenia przysługuje studentom studiów stacjonarnych, ale tylko w uczelniach:

      • zatwierdzonych przez Ministra Spraw Wewnętrznych, lub
      • niepodlegających obowiązkowi zatwierdzenia i wobec których nie wydano decyzji o zakazie przyjmowania cudzoziemców.

      Okres przejściowy: od 1 grudnia 2025 r. do 30 czerwca 2026 r. przepis ten stosuje się także do studentów uczelni niepublicznych i publicznych zawodowych, które jeszcze nie spełniają wymogów zatwierdzenia.

      Na co zwrócić uwagę:

       

      3. Rozporządzenie ws. państw objętych procedurą oświadczeń (Dz.U. 2025 poz. 1617)

      Wchodzi w życie 1 grudnia 2025 r.

      To rozporządzenie szczególnie uderza w firmy zatrudniające obywateli Gruzji, którzy dotychczas korzystali z najprostszej ścieżki składania oświadczeń.  

      Najważniejsze zmiany:

      • Gruzini zostali usunięci z procedury oświadczeń – od 1.12.2025 r. nie można już składać oświadczeń o powierzeniu pracy obywatelom Gruzji,
      • oświadczenia zarejestrowane wcześniej pozostają ważne do końca okresu ich obowiązywania,
      • brak możliwości uzyskania wpisu wielosezonowego dla obywateli Gruzji,
      • postępowania wszczęte przed 1.12.2025 r. będą rozpatrywane na starych zasadach.

      Na co zwrócić uwagę:

      • Pracodawcy zatrudniający Gruzinów muszą przejść na ścieżkę zezwoleń na pracę (typ A) lub zezwoleń sezonowych.
      • Warto zaplanować procesy legalizacji z wyprzedzeniem, by uniknąć przerw w zatrudnieniu.

       

       

      4. Rozporządzenie ws. dokumentów dołączanych do wniosku o zezwolenie na pracę lub do oświadczenia o powierzeniu pracy cudzoziemcowi (Dz.U. 2025 poz. 1629)

      Wchodzi w życie 1 grudnia 2025 r.

      Wprowadza nowy katalog załączników, które pracodawca musi dołączyć do:

      • wniosku o zezwolenie na pracę  oraz zezwolenie na pracę sezonową
      • oświadczenia o powierzeniu pracy cudzoziemcowi,

      Co wprowadza to rozporządzenie?

      1) Obowiązkowe oświadczenia pracodawcy:

      • Oświadczenie o wysokości wynagrodzenia – Pracodawca potwierdza, że wynagrodzenie podane we wniosku ➡ nie jest niższe od wynagrodzenia pracowników wykonujących pracę porównywalnego rodzaju lub na porównywalnym stanowisku.
      • Oświadczenie o posiadaniu środków finansowych – Pracodawca oświadcza, że posiada środki lub źródła dochodu niezbędne do pokrycia zobowiązań wobec cudzoziemca.
      • Oświadczenie o wiedzy dot. karalności cudzoziemca – Pracodawca oświadcza, czy cudzoziemiec był karany za przestępstwa z art. 270–275 Kodeksu karnego (m.in. fałsz dokumentów, poświadczenie nieprawdy, wyłudzenie poświadczenia nieprawdy).

      2) Nowe wymagania dla Agencji Pracy Tymczasowej:

      • dokument sporządzony przez pracodawcę użytkownika – potwierdzający uzgodnienie w zakresie skierowania cudzoziemca przez agencję pracy tymczasowej – jeżeli podmiotem powierzającym pracę jest ta agencja;

       

       

      5. Rozporządzenie MSWiA z dnia 25 listopada 2025 r. w sprawie wniosku o udzielenie cudzoziemcowi zezwolenia na pobyt czasowy (Dz.U. 2025 poz. 1647)

      Wejście w życie: 1 grudnia 2025 r.

      Rozporządzenie to uzupełnia reformę rynku pracy cudzoziemców, wprowadzając nowe wzory formularzy i załączników do wniosków o pobyt czasowy.

      Najważniejsze zmiany:

      • nowy formularz wniosku,
      • nowy zestaw załączników,
      • zmniejszona liczba zdjęć – z 4 do 2.

      Na co zwrócić uwagę:

      • Od 1 grudnia 2025 r. urzędy nie będą przyjmować starych formularzy i załączników.
      • Nawet jeśli cudzoziemiec złoży wniosek 1 grudnia z załącznikiem podpisanym 28 listopada, zostanie on odrzucony jako niezgodny z aktualnym wzorem.
      • Pracodawcy i pełnomocnicy powinni niezwłocznie zaktualizować swoje szablony dokumentów, by uniknąć odmów.

       

       

      Wnioski dla pracodawców

      Z czym zderzą się pracodawcy po 1 grudnia?

      • Większa formalizacja i biurokracja – nowe oświadczenia, nowe dokumenty, nowe weryfikacje.
      • Znaczny wzrost kosztów – czterokrotny wzrost opłat za oświadczenia.
      • Koniec taniej i szybkiej ścieżki dla ob. Gruzji.
      • Ryzyko nielegalnego zatrudnienia studentów, jeśli uczelnia nie spełnia warunków.
      • Konieczność analizy każdego przypadku pod kątem wyłączeń od obowiązku posiadania zezwolenia.

      Rekomendacje

      • Dokonać aktualizacji planów budżetowych – uwzględniając wzrost kosztów administracyjnych, w szczególności nową wysokość opłat za rejestrację oświadczeń i wniosków o zezwolenie na pracę.
      • Przeprowadzić audyt statusów pobytowych zatrudnionych cudzoziemców, ze szczególnym uwzględnieniem obywateli Gruzji oraz studentów uczelni wyższych, w celu zapewnienia zgodności zatrudnienia z nowymi przepisami obowiązującymi od dnia 1 grudnia 2025 r.
      • Zweryfikować status uczelni wyższych, których studenci wykonują pracę w ramach zatrudnienia, ze szczególnym uwzględnieniem uczelni niepublicznych i publicznych zawodowych objętych okresem przejściowym do dnia 30 czerwca 2026 r.
      • Zapewnić odpowiednią komunikację wewnętrzną pomiędzy działami HR, kadr i operacyjnymi, w celu prawidłowego wdrożenia nowych procedur oraz uniknięcia błędów formalnych w procesach legalizacji pracy cudzoziemców

      Wymaga to nie tylko znajomości przepisów, ale aktywnych działań organizacyjnych – od wdrożeń systemowych, przez szkolenia zespołów HR, po audyty i przegląd statusów pobytowych.

      Jeśli potrzebujesz wsparcia w przeprowadzeniu audytu dokumentacji cudzoziemców lub chcesz przygotować swoje działy HR do nowych obowiązków – zapraszamy do kontaktu. Pomogę przełożyć zmiany w przepisach na konkretne rozwiązania organizacyjne.

       

       

       

      Julia Nowicka

      Koordynator Usług Legalizacji Cudzoziemców

      kontakt.legalizacja@grupaprogres.pl
      +48 6​03 980 200

      Napisz do nas

      Chętnie odpowiemy na wszystkie pytania

        Imię i nazwisko
        Nazwa firmy
        Adres e-mail
        Numer telefonu
        w czym możemy Ci pomóc?

          Zostaw swoje dane
          Skontaktujemy się z Tobą

          Umiejętności ludzkie vs. automaty: w co inwestują działy HR?

          Umiejętności ludzkie vs. automaty: w co inwestują działy HR?

          Umiejętności ludzkie vs. automaty: w co inwestują działy HR?

          Umiejętności ludzkie vs. automaty: Gdzie HR inwestuje w latach 2025 i dalej?

          Kiedy wchodzisz rano do biura i patrzysz, jak chatbot odpowiada na pytania kandydatów, a system ATS przesiewa setki CV w kilka sekund, możesz odnieść wrażenie, że era ludzkiego HR-u dobiega końca. Tymczasem prawda jest zupełnie inna.

          Im więcej automatyzacji w miejscu pracy, tym bardziej w cenie są te umiejętności pracowników, których żadna maszyna nie zastąpi. I to właśnie w nie – w kompetencje ludzkie – działy HR zaczynają inwestować tak, jakby od tego zależała przyszłość całych organizacji. Bo paradoksalnie w dobie automatyzacji tak właściwie jest.

          Robot nie zastąpi człowieka – znaczenie kompetencji miękkich

          Przez ostatnie lata temat automatyzacji w HR był traktowany jak nieunikniony scenariusz zagłady: maszyny przejmą rekrutację, analizę danych, a potem i resztę. Rzeczywistość okazała się bardziej wyważona. World Economic Forum przewiduje, że do 2030 roku automatyzacja może wyeliminować około 92 milionów miejsc pracy na świecie, ale jednocześnie stworzy 170 milionów nowych.

          W Polsce sytuacja wygląda podobnie, choć ma swoje lokalne niuanse. Według danych Verita HR, rynek pracy w 2025 roku zmaga się z realnym niedoborem talentów szczególnie w sektorach takich jak IT, produkcja czy logistyka. Ale tu nie chodzi tylko o brak rąk do pracy. Chodzi o brak ludzi z odpowiednimi kompetencjami. I to jest kluczowe rozróżnienie.

          Oczywiście można zatrudnić doskonałego programistę, który potrafi napisać czysty kod, ale jeśli nie umie współpracować z zespołem, słuchać klienta czy dostosować się do zmieniających się warunków projektu, to jego wartość dla firmy drastycznie spada. I właśnie dlatego HR przestaje pytać przyszłego pracownika tylko „czy umiesz?”, a zaczyna pytać „jak się zachowasz?”.

          Czym są umiejętności ludzkie?

          Gdyby zapytać dziesięć osób, co to są umiejętności miękkie, z dużym prawdopodobieństwem dostaniesz dziesięć różnych odpowiedzi. Jedni powiedzą „komunikacja”, drudzy „kreatywność”, jeszcze inni „empatia”. I wszyscy będą mieli rację, bo human skills (umiejętności ludzkie) to nie jedna konkretna rzecz – to zbiór kompetencji, które sprawiają, że człowiek potrafi działać w nieprzewidywalnym świecie.

          Wykorzystanie human skills w codziennej pracy

          Empatia brzmi miękko, prawda? Ale w praktyce to umiejętność, która pozwala menedżerowi wyczuć, że ktoś w zespole się wypala, zanim dojdzie do zwolnienia lekarskiego. To kompetencja rekrutera, który potrafi rozpoznać potencjał w kandydacie, który nie ma idealnego CV, ale ma iskrę w oczach i chęć rozwoju. To także podstawa budowania relacji z klientami, a tego nie da się zapisać w algorytmie.

          Kreatywność z kolei nie oznacza malowania obrazów czy wymyślania sloganów reklamowych. W kontekście pracy to zdolność do znajdowania nieszablonowych rozwiązań, kiedy standardowe przestają działać. To umiejętność łączenia kropek, których nikt wcześniej nie połączył. I to również jest coś, czego maszyna (choćby najlepiej zaprogramowana) wciąż nie potrafi.

          A adaptacja? To chyba najbardziej niedoceniana kompetencja ostatnich lat. W świecie, gdzie strategia sprzed roku może być dziś nieaktualna, a narzędzie, poznane w marcu, w sierpniu zostaje zastąpione czymś nowszym – elastyczność umysłu jest w cenie.

          Według analiz dotyczących przyszłości pracy, umiejętności takie jak krytyczne myślenie, rozwiązywanie złożonych problemów czy zdolność do uczenia się na bieżąco (tzw. kompetencje przyszłości) będą decydować o tym, kto odniesie sukces zawodowy w erze AI.

          Niedobór kompetencji ludzkich na polskim rynku pracy

          Polska stoi przed poważnym wyzwaniem. Z jednej strony mamy relatywnie dobrze wykształcone społeczeństwo, z drugiej – rynek pracy, który szybko się zmienia i wymaga kompetencji, których edukacja formalna często nie zapewnia. Careers in Poland wskazuje, że w 2025 roku kluczowe sektory (technologia, zdrowie, finanse) będą nadal poszukiwać specjalistów. I tu największym problemem nie jest liczebność tej luki, tylko profil kompetencyjny.

          Pracodawcy mówią wprost: brakuje ludzi, którzy potrafią myśleć samodzielnie, którzy nie czekają na polecenie, tylko widzą problem i go rozwiązują. Brakuje osób, które potrafią pracować w międzynarodowych zespołach, komunikować się jasno i budować relacje oparte na zaufaniu. Innymi słowy – brakuje human skills.

          Co ciekawe, problem ten dotyka wszystkich szczebli organizacji. Nie tylko młodych pracowników wchodzących na rynek, ale też menedżerów, którzy zostali awansowani za kompetencje techniczne, a teraz muszą zarządzać ludźmi i często nie wiedzą jak.

          Jak dział HR może wspierać pracowników w rozwoju umiejętności ludzkich?

          Coaching i mentoring – nie tylko dla kadry

          Kiedyś coaching był zarezerwowany dla CEO i kadry najwyższego szczebla. Dziś coraz więcej firm rozumie, że wsparcie w rozwoju powinno być dostępne szerzej.

          Coaching pozwala pracownikowi spojrzeć na swoje kompetencje z zewnątrz, zidentyfikować obszary do pracy i zaplanować realny rozwój. Mentoring natomiast buduje relacje międzypokoleniowe w firmie i sprawia, że wiedza nie przepada, kiedy ktoś odchodzi na emeryturę.

          Symulacje i scenariusze – trening bez ryzyka

          Żadne szkolenie z obsługi trudnego klienta nie nauczy tyle, co symulacja rozmowy, podczas której trener gra roszczeniowego klienta, a ty musisz zachować zimną krew. Żadne slajdy o zarządzaniu kryzysowym nie zastąpią rzeczywistej próby podjęcia decyzji pod presją czasu.

          Symulacje, warsztaty, a nawet case studies to narzędzia, które pozwalają ćwiczyć kompetencje miękkie w kontrolowanym środowisku. Można popełnić błąd, wyciągnąć wnioski i spróbować ponownie – bez konsekwencji dla biznesu.

          Rozwój kompetencji przyszłości, ale jakich?

          Tutaj warto być precyzyjnym. Nie chodzi o to, żeby nauczyć wszystkich „kreatywnego myślenia” i uznać sprawę za załatwioną. Chodzi o to, żeby zidentyfikować konkretne kompetencje, których dana organizacja będzie potrzebować za rok, dwa, pięć. I zacząć je budować już teraz.

          LinkedIn wskazuje, że w 2025 roku jednym z najważniejszych trendów w zarządzaniu kapitałem ludzkim jest holistyczne podejście do rozwoju – łączące kompetencje techniczne z miękkimi, wellbeing pracownika z efektywnością biznesową. Firmy, które potrafią to zrównoważyć, zyskują przewagę konkurencyjną nie tylko w rekrutacji, ale też w retencji talentów.

          Konkretnie? To może być np. program rozwoju kompetencji cyfrowych połączony z warsztatami z zarządzania stresem. Albo szkolenia z AI dla działów sprzedaży, ale razem z treningiem komunikacji z klientem. Bo technologia to narzędzie, a człowiek wciąż decyduje, jak je użyć.

          Człowiek + maszyna, czyli jak łączyć kompetencje ludzkie z technologią

          Największy błąd, jaki można popełnić w dyskusji o automatyzacji, to myślenie w kategoriach „albo-albo”. Albo ludzie, albo maszyny. Tymczasem przyszłość to wyraźne „i”. Ludzie i maszyny, razem, wykorzystujące swoje mocne strony.

          Dla przykładu weźmy proces rekrutacyjny. System ATS może przeskanować tysiące CV w sekundę, wyłapać słowa kluczowe, sprawdzić, czy kandydat spełnia formalne wymagania. Ale to rekruter podejmie decyzję, czy osoba pasuje kulturowo do organizacji, czy widać w niej potencjał do rozwoju, czy będzie dobrze współpracować z zespołem. Maszyna analizuje dane. Człowiek czyta między wierszami.

          To samo dotyczy analityki HR. Algorytmy potrafią przewidzieć, który pracownik ma największe ryzyko odejścia z firmy na podstawie wzorców zachowań. Ale to menedżer decyduje, co z tą informacją zrobić – czy porozmawiać, zaproponować nowe wyzwania, a może zmienić warunki pracy. Technologia dostarcza spostrzeżenia i dane wyjściowe, a człowiek podejmuje akcję.

          I właśnie w tym miejscu kryje się przyszłość HR. Nie w zastępowaniu ludzi przez automaty, ale w inteligentnym wykorzystaniu technologii do tego, by ludzie mogli robić to, co robią najlepiej – budować relacje, rozwiązywać problemy, tworzyć coś nowego.

          Jak zacząć budować strategię rozwoju kompetencji w zespole?

          Nie ma jednego uniwersalnego przepisu, który zadziała w każdej firmie. Ale są kroki, które warto przejść, żeby strategia rozwoju nie była tylko ładnym dokumentem w szufladzie, ale żywym elementem organizacji.

          Po pierwsze: zdiagnozuj, co masz i czego potrzebujesz.

          Nie na podstawie intuicji, ale na podstawie danych. Jakie kompetencje są dziś kluczowe dla realizacji celów biznesowych? Jakie będą liczyły się za rok? Jakie luki są widoczne w zespołach?

          Po drugie: zapytaj ludzi.

          Często to pracownicy najlepiej wiedzą, czego im brakuje do efektywnej pracy. Bywa, że to prosta umiejętność prezentacji, niekiedy zarządzanie czasem, albo radzenie sobie ze stresem. Warto słuchać.

          Po trzecie: zaplanuj konkretne działania i mierz efekty.

          Nie chodzi o to, żeby policzyć, ile osób przeszło szkolenie. Chodzi o to, by sprawdzić, czy po szkoleniu coś się zmieniło w ich pracy. Czy lepiej prowadzą projekty? Czy pojawia się mniej konfliktów? Czy klienci są bardziej zadowoleni?

          I po czwarte traktuj rozwój kompetencji jak proces, nie jednorazowe wydarzenie.

          To nie jest coś, co robisz raz do roku podczas corocznego szkolenia. To codzienna praca, feedback, rozmowy, wsparcie. To kultura uczenia się, którą powinno się budować dzień po dniu.

          Jaka przyszłość czeka zespoły, które jednocześnie stawiają na automatyzację i rozwój human skills?

          Wracamy do punktu wyjścia: umiejętności ludzkie kontra automaty. Ale już wiesz, że to nie jest walka. To współpraca. I to ludzie – z ich empatią, kreatywnością, adaptacją – trzymają stery.

          W najbliższych latach działy HR będą musiały wybrać: albo skupią się tylko na automatyzacji procesów i optymalizacji kosztów, albo zbudują organizacje, w których technologia wspiera rozwój człowieka, a kompetencje ludzkie stają się prawdziwą przewagą konkurencyjną.

          Firmy, które zainwestują w rozwój human skills, nie tylko łatwiej przyciągną talenty w walce o najlepszych. Dodatkowo stworzą zespoły odporne na zmiany, zdolne do adaptacji, gotowe na wyzwania, których dziś jeszcze nie znamy.

          Więc jeśli zastanawiasz się, gdzie postawić następny krok w strategii HR – postaw na ludzi. Nie zamiast technologii. Razem z nią. Bo przyszłość pracy nie należy do maszyn ani do ludzi samych w sobie. Należy do tych, którzy potrafią najlepsze z obu światów połączyć w jedno.

          Napisz do nas

          Chętnie odpowiemy na wszystkie pytania

            Transparentność płac i sprawiedliwość w pracy: EVP 2025

            Transparentność płac i sprawiedliwość w pracy: EVP 2025

            Transparentność płac i sprawiedliwość w pracy: EVP 2025

            Transparentność i sprawiedliwość w pracy: Nowe podstawy EVP w 2025 roku

            Rok 2025 to punkt zwrotny dla polskiego rynku pracy. Od przyszłego roku zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące transparentności płac w procesach rekrutacyjnych, ale to dopiero początek rewolucji, która fundamentalnie zmieni sposób, w jaki firmy budują swoje propozycje wartości dla pracowników (EVP). Nie chodzi już tylko o spełnienie wymogów prawnych – to szansa na stworzenie prawdziwie wyróżniającej się kultury organizacyjnej. Jak to zrobić? Na co pracodawcy powinni zwracać uwagę, by przyciągnąć i zatrzymać najlepsze talenty? Sprawdźmy to!

            Transparentność ponad puste obietnice

            Zgodnie z badaniem przeprowadzonym na Politechnice Śląskiej, 71% przedstawicieli generacji Z uważa sprawiedliwość w ustalaniu wynagrodzeń za kluczową korzyść, a 90% młodych ludzi twierdzi, że ważne jest pracowanie dla firmy, która priorytetowo traktuje transparentność. To nie są przejściowe trendy – to fundamentalna zmiana wartości, która kształtuje oczekiwania całego pokolenia wchodzącego na rynek pracy.

            Czasy tajemnicy wokół wynagrodzeń definitywnie odchodzą w zapomnienie. Dzisiejszy rynek pracy, napędzany rosnącymi oczekiwaniami sprawiedliwości, równości i transparentności, wymusza fundamentalną zmianę perspektywy. Pracodawcy, którzy nie dostosują się do tej rzeczywistości, ryzykują utratę najlepszych talentów na rzecz konkurencji.

            Jawność wynagrodzeń – nowa norma

            Od czerwca 2026 roku pracodawcy w Polsce będą zobowiązani do informowania kandydatów o poziomie wynagrodzenia za dane stanowisko. Jawność wynagrodzeń oznacza podawanie konkretnych kwot lub przedziałów płacowych już na etapie ogłoszenia o pracę. Równocześnie zabronione stało się pytanie kandydatów o ich dotychczasowe zarobki.

            Nie jest to jednak tylko kwestia spełnienia wymogów prawnych. Transparentność płac może stać się potężnym narzędziem budowania zaufania i przewagi konkurencyjnej dla firm, które podejdą do tych zmian strategicznie, a nie jedynie jako do koniecznej formalności.

            Równość szans w praktyce, nie w deklaracjach

            Sprawiedliwość w miejscu pracy to dziś znacznie więcej niż równe traktowanie. To aktywne dążenie do tworzenia środowiska, gdzie każdy ma realną szansę na rozwój, niezależnie od płci, wieku czy pochodzenia. Organizacje, które konsekwentnie budują taką kulturę, widzą realne efekty – większe zaufanie ze strony pracowników, wyższe zaangażowanie zespołów, lepszą pozycję na rynku pracy i łatwiejszy dostęp do najlepszych kandydatów.

            Employee Value Proposition – trendy 2025/2026

            Employee Value Proposition (EVP, wyjątkowe korzyści marki dla pracowników) przestaje być zbiorem atrakcyjnie brzmiących haseł marketingowych. EVP to unikalna wartość, jaką pracodawca oferuje swoim pracownikom w zamian za ich umiejętności, doświadczenie i zaangażowanie. W 2025 roku skuteczne EVP musi być oparte na faktach i realnych doświadczeniach pracowników. Bo to, co szczególnie jest aktualnie w cenie na rynku pracy to transparentność i szczera relacja na linii pracownik-pracodawca.

            5 filarów nowoczesnego EVP

            Współczesne propozycje wartości dla pracowników opierają się na pięciu kluczowych elementach: wynagrodzeniu, równowadze życia prywatnego z zawodowym, stabilności, miejscu pracy oraz poczuciu szacunku.

            Wynagrodzenie to już nie tylko kwota na koncie. To jasne zasady ustalania pensji, przejrzyste ścieżki awansu płacowego i gwarancja, że za tę samą pracę wszyscy otrzymują sprawiedliwe wynagrodzenie. Silne EVP obejmuje kombinację benefitów, nagród i doświadczeń, które organizacja oferuje, aby przyciągnąć, zaangażować i zatrzymać talenty.

            Szacunek manifestuje się przez uczciwą komunikację, możliwość wyrażania opinii bez konsekwencji i realne uwzględnianie głosu pracowników w podejmowaniu decyzji. To fundamentalna zmiana w relacjach pracownik-pracodawca.

            Budowanie EVP na fundamencie autentyczności

            Jak podaje raport Deloitte „Employee Value Proposition: Creating a Human-Centred and Experience-Driven Organisation” opublikowany w 2025 roku, 82% pracowników chce być ceniona jako osoba, a nie tylko jako pracownik. To wymaga fundamentalnego przejścia od generycznych obietnic pracowniczych do oferty skoncentrowanej na człowieku. Firmy nie mogą już ukrywać się za ogólnikami – pracownicy sprawdzą każdą obietnicę w praktyce.

            Transparentność i sprawiedliwość w pracy – korzyści dla firm

            Inwestowanie w transparentność i sprawiedliwość to inwestycja, która może przynieść wymierny zwrot. Według badań Gartner opublikowanych w artykule „Employee Value Proposition (EVP): Insights and Guide” silne EVP może obniżyć rotację pracowników o 69% i pomóc zatrzymać wysoko wydajnych pracowników.

            Zaufanie jako przewaga konkurencyjna

            Gdy pracownicy wierzą w uczciwość swojego pracodawcy, ich zaangażowanie rośnie. To przekłada się bezpośrednio na produktywność, innowacyjność i gotowość do pójścia o krok dalej w realizacji celów firmy. Zgodnie z raportem LumApps z 2025 roku, firmy, które mapują swoje EVP na konkretne cele biznesowe, osiągają o 25% wyższe wskaźniki produktywności.

            Lojalność pracowników vs. częste zmiany pracy

            W erze, gdy zmiana pracy co 2-3 lata stała się normą, lojalność pracowników to prawdziwy skarb. Firmy transparentne budują ją nie przez ograniczanie mobilności, ale przez tworzenie środowiska, z którego nie chce się odchodzić. Takiego, w którym rozwój jest realny, a nie tylko obiecywany, a awanse zasłużone, nie przypadkowe.

            Wyróżniający się employer branding

            Poza tym, że employer branding to marketing rekrutacyjny, jest też narzędziem strategicznego budowania wizerunku pracodawcy, który przyciąga i zatrzymuje najlepsze talenty. A w erze transparentności autentyczność staje się fundamentem skutecznej marki pracodawcy. Pracownicy i kandydaci szybko weryfikują obietnice składane w procesach rekrutacyjnych, a każda niespójność między deklaracjami a rzeczywistością może trwale zaszkodzić reputacji firmy.

            W najnowszym badaniu Korn Ferry 42% rekruterów stwierdziło, że decyzja kandydatów o przyjęciu oferty była determinowana przez reputację firmy i EVP, przeważając nad tradycyjnymi czynnikami takimi jak stanowisko, wynagrodzenie czy benefity. To pokazuje, jak bardzo zmienił się rynek pracy. Dziś kandydaci wybierają nie tylko pracę, ale całą filozofię organizacji.

            Działania HR-owe w praktyce

            Rewolucja w polityce płacowej

            Tworzenie transparentnej polityki wynagrodzeń to proces, który rozpoczyna się od audytu istniejących struktur płacowych. Firmy muszą odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytania: czy wszyscy pracownicy na podobnych stanowiskach otrzymują podobne wynagrodzenie? Jakie są obiektywne kryteria ustalania pensji? Czy są one znane wszystkim pracownikom?

            Skuteczna polityka płacowa w 2025 roku powinna obejmować przede wszystkim:

            • Przejrzyste przedziały płacowe dla każdego stanowiska z jasnymi kryteriami progresji
            • Regularne przeglądy rynkowe zapewniające konkurencyjność oferty
            • Obiektywne systemy oceny wiążące wynagrodzenie z wynikami i kompetencjami
            • Jasne ścieżki awansu finansowego i zawodowego

            Inkluzywne procesy rekrutacyjne

            Przyciąganie i zatrzymanie talentów w 2025 roku wymaga połączenia konkurencyjnego wynagrodzenia, rozwoju kariery i silnej marki pracodawcy. Jednym z nowoczesnych narzędzi budowania takiej przewagi jest budowanie kultury inkluzywnej. To długofalowy proces, który rozpoczyna się już na etapie rekrutacji. Jak szczegółowo opisujemy w naszym artykule o skutecznych metodach budowania kultury inkluzywnej, różnorodność i inkluzywność to nie tylko kwestie społecznej odpowiedzialności, ale też konkretne narzędzia biznesowe, które wpływają na innowacyjność, efektywność zespołów i wyniki finansowe organizacji.

            Elementy rekrutacji inkluzywnej – przykłady

            • Neutralne językowo ogłoszenia – bez stereotypów płciowych i kulturowych, które mogą odstraszać różnorodnych kandydatów
            • Ustrukturyzowane procesy selekcji minimalizujące subiektywne oceny i nieświadome uprzedzenia rekruterów
            • Różnorodne panele rekrutacyjne zapewniające wielowymiarową perspektywę i obiektywną ocenę kandydatów
            • Transparentne kryteria oceny znane kandydatom od początku procesu
            • Świadome praktyki rekrutowania, które uwzględniają różnorodne style komunikacji i doświadczenia kandydatów

            Na co uważać przy wdrażaniu kultury transparentności w miejscu pracy?

            • Podważenie autorytetu menedżerów – otwarte kryteria awansów i ocen mogą ujawnić wcześniejsze arbitralne decyzje, osłabiając zaufanie do kadry zarządzającej.
            • Przeciążenie systemów HR – wzrost skarg, próśb o wyjaśnienia i wniosków o rewizję decyzji może paraliżować działy personalnych.
            • Polaryzacja zespołów – ujawnienie różnic w traktowaniu może pogłębić podziały między pracownikami i wywołać atmosferę podejrzliwości.
            • Utrata elastyczności operacyjnej – zbyt sztywne procedury „sprawiedliwościowe” mogą ograniczyć szybkość podejmowania decyzji biznesowych.

            Jak sobie z tym radzić?

            1. Zacznij od wdrażania zmian pilotażowo w wybranych działach, aby zidentyfikować problemy i dopracować procesy przed pełną implementacją w całej organizacji.
            2. Przygotuj dedykowany budżet na wyrównanie wynagrodzeń i korektę innych niesprawiedliwości, które mogą wyjść na jaw w trakcie audytu.
            3. Postaw na szkolenie całej kadry menedżerskiej z komunikacji w sytuacjach konfliktowych i prowadzenia rozmów o wrażliwych tematach.
            4. Miej plan B na każdy scenariusz. Opracuj konkretne procedury reakcji na eskalację konfliktów, masowe skargi czy odejścia kluczowych pracowników, zanim problemy się pojawią.
            5. Komunikuj jasno cele i ramy czasowe. Pracownicy lepiej znoszą zmiany, gdy wiedzą dokładnie co, kiedy i dlaczego się dzieje, oraz jakie korzyści przyniesie im to w przyszłości.
            6. Regularnie zbieraj feedback i pokazuj, jak uwagi zespołu wpływają na kształt wdrażanych rozwiązań – to buduje poczucie sprawczości.

             

            Najlepszym sposobem na sprawdzenie, czy Twoja firma jest gotowa na wyzwania 2025 roku, jest przeprowadzenie kompleksowego audytu polityki wynagrodzeń i kultury organizacyjnej.

            Grupa Progres pomaga firmom w przygotowaniu do nowych wymogów transparentności płacowej oraz budowaniu EVP, które rzeczywiście przyciąga i zatrzymuje najlepsze talenty. Skontaktuj się z nami. Porozmawiajmy o tym, jak Twoja organizacja może stać się liderem w zakresie sprawiedliwego i transparentnego zatrudnienia.

            Napisz do nas

            Chętnie odpowiemy na wszystkie pytania

              Jak wygląda well-being w firmach w 2025 roku? Kultura zamiast benefitów

              Jak wygląda well-being w firmach w 2025 roku? Kultura zamiast benefitów

              Jak wygląda well-being w firmach w 2025 roku? Kultura zamiast benefitów

              Well-being 2.0: Od benefitów do żywej kultury zdrowia psychicznego i fizycznego w organizacji

              Firmy inwestują w benefity, a pracownicy i tak odchodzą i szukają lepszego miejsca pracy. Problem w tym, że well-being przez lata traktowaliśmy jak listę do odznaczenia: „karnet na basen – check, dofinansowanie okularów – check”. Tymczasem prawdziwa zmiana dzieje się gdzie indziej. W codziennej kulturze organizacji, w sposobie, w jaki rozmawiamy o obciążeniu pracą, w tym, czy ktoś faktycznie może wziąć urlop bez poczucia winy. I właśnie dlatego mówimy o well-being 2.0 – to kompletnie inne podejście do tego, co znaczy dbać o ludzi w pracy.

              Czym jest well-being w 2025 roku?

              W kontekście współczesnego miejsca pracy well-being to nie tylko zdrowie fizyczne. To holistyczne podejście, które łączy trzy fundamentalne obszary: ciało, psychikę i klimat pracy. Dopiero gdy wszystkie te elementy współgrają, możemy mówić o prawdziwym dobrym samopoczuciu pracowników.

              • Ciało – to oczywiste. Ergonomiczne stanowiska pracy, możliwość ruchu w ciągu dnia, dostęp do zdrowego jedzenia. Ale w erze pracy hybrydowej to także wsparcie w organizacji przestrzeni domowej, bo krzesło kuchenne przy laptopie to prosta droga do problemów z kręgosłupem.
              • Psychika – temat, który jeszcze kilka lat temu był traktowany po macoszemu, dziś stał się priorytetem. Według raportu Koa Health 76% liderów HR wskazuje zdrowie psychiczne jako jeden z trzech głównych priorytetów w 2025 roku. To nie przypadek – pandemia, niepewność ekonomiczna i rosnące tempo życia sprawiły, że wypalenie zawodowe przestało być abstrakcją.
              • Z kolei klimat pracy to często niedoceniany, ale kluczowy element układanki. Możesz mieć najlepszy fotel biurowy i dostęp do psychologa, ale jeśli atmosfera w zespole jest toksyczna, a szef traktuje cię jak numer w Excelu, to żaden benefit nie pomoże. Gallup od lat pokazuje, że zaangażowanie pracowników i kultura organizacyjna mają bezpośredni wpływ na ich samopoczucie i efektywność.

              Well-being 2.0 – aktualne trendy

              Dni na regenerację – dni wolne, które nie są urlopem

              Coraz więcej firm wprowadza dni wolne przeznaczone specjalnie na regenerację psychiczną. To nie jest tradycyjny urlop, który spędzamy na remontach albo rodzinnych obowiązkach. To czas dla siebie, bez poczucia winy i bez pytań „co robiłeś w wolne?”. Global Wellness Institute wskazuje, że organizacje coraz częściej oferują tzw. „mental health days” jako standard.

              Aplikacje monitorujące samopoczucie

              Mowa tu o dobrowolnych narzędziach, które pomagają pracownikom śledzić poziom stresu, jakość snu czy nastrój. Jak pokazuje raport Personify Health platformy wellness stają się coraz bardziej spersonalizowane, wykorzystując AI do dopasowywania rekomendacji.

              Wyobraź sobie aplikację, która dyskretnie przypomina o przerwach, sugeruje techniki oddechowe w stresujących momentach albo proponuje krótkie sesje medytacji. Nie chodzi o inwigilację, ale o świadome zarządzanie własnym samopoczuciem. W praktyce takie rozwiązania działają jak trener osobisty dla umysłu.

              Hybrydowa ergonomia, bo domowy fotel to nie biurowe krzesło

              Praca hybrydowa została z nami na dłużej. Problem w tym, że większość z nas ma w domu meble kupowane pod kątem estetyki, nie zdrowia kręgosłupa. Pracodawcy zaczynają to rozumieć i oferują budżety na wyposażenie domowego stanowiska pracy. Nie tylko laptop i mysz, ale też krzesło, monitor na odpowiedniej wysokości, podstawkę pod laptopa, czasem nawet lampy z regulowanym światłem.

              Według danych Benifex, w Polsce coraz więcej firm technologicznych włącza ergonomiczne wyposażenie do pakietów startowych dla nowych pracowników. To inwestycja, która zwraca się szybko – mniej dolegliwości bólowych oznacza mniej zwolnień i większą produktywność.

              Elastyczność standardem wśród benefitów pracowniczych

              Kiedyś elastyczne godziny pracy były benefitem dla wybranych. Dziś to podstawa, jeśli firma chce być postrzegana jako nowoczesna. Raport All IT Club, pokazuje że dla polskich specjalistów elastyczność czasu pracy jest ważniejsza niż dodatkowe wynagrodzenie. Dlaczego? Bo pozwala pogodzić życie zawodowe z prywatnym w sposób, który nie prowadzi do wypalenia.

              Chodzi o proste rzeczy: możliwość wzięcia dziecka do lekarza bez dramatu, trening rano zamiast wieczorem, czy pracę w godzinach, kiedy pracownik ma najwięcej energii, a nie wtedy, kiedy musi przyjść do biura.

              Działania, które pomogą zmienić kulturę pracy

              Audyt klimatu pracy

              Zanim pracodawcy zaczną wdrażać kolejne benefity, powinni dowiedzieć się, czego naprawdę potrzebują ich ludzie. Audyt klimatu pracy pozwala zrozumieć, co w organizacji działa, a co wymaga zmiany. Nie chodzi o ankiety z pytaniami „czy jesteś zadowolony ze swojej pracy?”, tylko o szczere rozmowy, warsztaty i badanie poziomu stresu.

              Dobry audyt sprawdza rzeczy, o których się głośno nie mówi: czy ludzie boją się zgłaszać problemy, czy mają poczucie wpływu na swoją pracę, czy relacje w zespole są zdrowe. To podstawa, żeby budować kulturę well-being na solidnych fundamentach, a nie na pobożnych życzeniach.

              Program „mental health first”, czyli pierwsza pomoc dla psychiki

              Znasz zasadę, że w każdej firmie powinien być ktoś przeszkolony z pierwszej pomocy medycznej? Podobnie zaczyna być z pomocą psychologiczną. Mental Health First Aiders to pracownicy przeszkoleni w rozpoznawaniu symptomów problemów ze zdrowiem psychicznym i udzielaniu wstępnego wsparcia.

              To nie są terapeuci, ale osoby, które potrafią zauważyć, że ktoś w zespole nie radzi sobie, i wiedzą, jak pomóc w kontakcie z profesjonalistą. W praktyce to oznacza, że problemy są dostrzegane wcześniej, zanim przerodzą się w poważne kryzysy. W Polsce takie programy dopiero raczkują, ale warto obserwować, jak sprawdzają się za granicą.

              Przestrzeń dla odpoczynku – więcej niż kącik z kawą

              Biuro nie musi być tylko miejscem intensywnej pracy. Coraz więcej firm projektuje przestrzenie dedykowane regeneracji: ciche pokoje do medytacji, strefy relaksu z wygodnymi fotelami, a nawet miejsca do drzemki.

              Krótka przerwa w ciszy, dziesięć minut z zamkniętymi oczami, możliwość odcięcia się od bodźców – to rzeczy, które realnie wpływają na koncentrację i jakość pracy. W modelu hybrydowym warto pomyśleć też o tym, jak stworzyć takie strefy wirtualnie, choćby przez jasne zasady dotyczące wyłączenia powiadomień w określonych godzinach.

              Szkolenia dla liderów

              Największy wpływ na well-being pracownika ma jego bezpośredni przełożony. Manager, który rozumie, że zdrowie psychiczne to nie fanaberia, który potrafi rozpoznać sygnały wypalenia i wie, jak rozmawiać o trudnych tematach to skarb. Dlatego inwestycja w szkolenia liderów zespołów z zakresu well-being to jedno z najskuteczniejszych działań.

              Takie szkolenia uczą m.in. tego, jak dawać konstruktywny feedback bez demolowania czyjejś pewności siebie, jak rozmawiać o obciążeniu pracą, jak wspierać równowagę między życiem zawodowym a prywatnym. To wartościowe umiejętności, które powinien mieć każdy nowoczesny manager.

              Na co uważać, wprowadzając nowe praktyki well-beingu w miejscu pracy?

              Nie traktuj well-beingu jak narzędzia PR-owego.

              Najgorszym, co można zrobić, to głośno komunikować programy well-being, które istnieją tylko na papierze. Pokój relaksu, do którego nikt nie ma czasu wejść, bo presja deadlineów jest zbyt duża. Wolny dzień w ramach dbania o zdrowie psychiczne, którego wzięcie spotyka się z ukrytą dezaprobatą managera. To nie buduje kultury, to buduje cynizm.

              Prawdziwy well-being wymaga konsekwencji i autentyczności. Jeśli CEO mówi o work-life balance, ale wysyła maile o drugiej w nocy, przekaz jest jasny – te deklaracje to marketing.

              Nie narzucaj benefitów bez zbadania potrzeb pracowników.

              Kolejny błąd: wdrażanie programów well-being bez pytania pracowników, czego potrzebują. Firma kupuje drogie członkostwa w siłowniach, a okazuje się, że większość zespołu woli jogę albo basen. Albo wprowadza obligatoryjne warsztaty mindfulness dla wszystkich, choć część osób wolałaby po prostu mieć jeden dzień mniej pracy w tygodniu.

              Słuchanie to podstawa. Ankiety, rozmowy, grupy fokusowe – warto włożyć wysiłek w zrozumienie rzeczywistych potrzeb, zanim zainwestuje się budżet.

              Well-being 2.0 jako strategia zarządzania zespołem

              Przejście z modelu benefitowego do kultury well-being wymaga zmiany myślenia i zaangażowania od góry. Zarząd musi nie tylko deklarować wsparcie, ale je praktykować. Wymaga budżetu, ale też czasu i uwagi. Wymaga mierzenia efektów i gotowości do korekt.

              A najważniejsze jest to, że wymaga traktowania pracowników jak ludzi, a nie zasoby. Brzmi banalnie? Może. Ale w praktyce to wciąż rzadkość. Organizacje, które to rozumieją i wdrażają holistyczne podejście do well-beingu, zyskują przewagę w rekrutacji, retencji, efektywności i po prostu w byciu miejscem, w którym ludzie chcą pracować.

              Od słów do działania – co dalej?

              Jeśli po przeczytaniu tego tekstu czujesz, że w twojej organizacji well-being jest jeszcze na etapie 1.0 albo wcale, to dobra wiadomość – nigdy nie jest za późno, żeby zacząć. Nawet małe kroki mają znaczenie.

              Może to będzie audyt klimatu pracy, który pokaże, gdzie są największe problemy. Może szkolenie dla managerów z zarządzania w duchu well-being. Może wprowadzenie dni na regenerację albo budżetu na ergonomiczne wyposażenie domowego biura. Może po prostu szczera rozmowa w zespole o tym, czego ludziom brakuje. Warto spróbować i podjąć choć jeden z tych kroków.

              Czas przestać traktować well-being jako dodatek do oferty, a zacząć jako fundament, na którym budujemy organizacje. Bo w 2025 roku to nie jest już kwestia dobrej woli – to kwestia przetrwania na rynku, gdzie o najlepszych pracowników konkuruje się nie tylko pensją, ale jakością życia, jaką im oferujemy.

              Napisz do nas

              Chętnie odpowiemy na wszystkie pytania