Nie znaleziono żadnych wyników
Nie znaleziono szukanej strony. Proszę spróbować innej definicji wyszukiwania lub zlokalizować wpis przy użyciu nawigacji powyżej.
Branża agencji zatrudnienia stoi przed największymi zmianami od dwóch dekad. Znowelizowana ustawa o rynku pracy wprowadza szereg nowych wymogów, które mogą drastycznie zmienić krajobraz tego sektora. Czego możemy się spodziewać?
Rynek agencji zatrudnienia wreszcie doczekał się gruntownej reformy. Przez lata funkcjonował na podstawie Ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy z 2004 roku, które pozostawiały wiele luk i niedopowiedzeń. W efekcie, poza zwiększoną migracją zarobkową za granicę, powstawały firmy-wydmuszki, które często wykorzystywały niewiedzę pracowników, szczególnie obcokrajowców.
Co ma to zmienić? Dwa projekty przygotowane w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. A dokładniej: ustawa o rynku pracy i służbach zatrudnienia oraz o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, które zostały podpisane 10 kwietnia 2025 roku. Ich celem jest m.in. uporządkowanie rynku i eliminacja nieuczciwych praktyk, które od lat rzucały cień na całą branżę.
Uchwalone przez Sejm 3. marca 2025 roku ustawy z poprawkami wprowadzają szereg zmian, które wpłyną na działalność agencji zatrudnienia. Jakie są najważniejsze z nich?
Jedna z najbardziej rewolucyjnych zmian dotyczy agencji zatrudniających cudzoziemców, których praca wymaga zezwolenia lub oświadczenia. Takie firmy będą mogły rozpocząć świadczenie usług w tym zakresie dopiero po dwóch latach od uzyskania wpisu do rejestru.
Co ciekawe, przepis ten nie obejmuje obywateli Ukrainy, których zatrudnienie regulują specjalne przepisy. Dotyczy natomiast pracowników z innych krajów, co w praktyce oznacza, że większość agencji będzie musiała dostosować się do nowych wymogów.
Nowe przepisy kładą kres tzw. “wirtualnym biurom”. Agencje zatrudnienia będą musiały spełniać konkretne wymogi dotyczące posiadania rzeczywistej siedziby. To kolejny krok w kierunku profesjonalizacji branży i eliminacji firm-wydmuszek, które istniały tylko na papierze.
Ustawa znacząco zaostrza kary dla podmiotów działających bez odpowiedniego wpisu w rejestrze. Za takie naruszenie będzie grozić grzywna w wysokości nawet 100 000 zł. To pięciokrotny wzrost w porównaniu z dotychczasowymi sankcjami.
Obowiązek wpisu do rejestru obejmie również platformy online, które gromadzą oferty pracy. To odpowiedź na rosnącą digitalizację rynku pracy i próba objęcia regulacjami również tego sektora.
Nowe przepisy wprowadzają również szczegółową weryfikację nie tylko samych firm, ale również osób nimi zarządzających. Ma to na celu wyeliminowanie przypadków, gdy po zamknięciu jednej agencji z powodu naruszeń, te same osoby otwierały nową działalność pod inną nazwą.
Podwyższona zostanie opłata za wpis do Krajowego Rejestru Agencji Zatrudnienia – z dotychczasowych 200 zł do 1000 zł. To pięciokrotny wzrost, który ma dodatkowo zweryfikować podmioty wchodzące na rynek.
Firmy zajmujące się wyłącznie doradztwem personalnym lub poradnictwem zawodowym zostaną zwolnione z obowiązku wpisu do rejestru i związanej z tym sprawozdawczości. To jeden z niewielu punktów ustawy, który upraszcza prowadzenie działalności.
Nowa ustawa to kompleksowa reforma wykraczająca poza regulacje dotyczące agencji zatrudnienia. Wprowadza konkretne usprawnienia adresowane do różnych grup społecznych, w tym:
Wszystkie te zmiany służą zwiększeniu współczynnika aktywności zawodowej Polaków i usprawnieniu całego systemu rynku pracy.
Jeśli Twoja firma regularnie współpracuje z agencją zatrudnienia lub rozważa taką współpracę w przyszłości, nadchodzące zmiany mają dla Ciebie istotne znaczenie. Przede wszystkim wzrośnie bezpieczeństwo i wiarygodność usług – dzięki ostrzejszym wymogom na rynku pozostaną głównie sprawdzone, rzetelne podmioty.
Oznacza to mniejsze ryzyko problemów prawnych związanych z nieprawidłowym zatrudnieniem. Warto jednak przygotować się na potencjalne zawirowania w okresie przejściowym. Dla firm planujących rekrutacje zagraniczne w najbliższych miesiącach dobrym rozwiązaniem może być przyspieszenie tych procesów i nawiązanie współpracy z agencją jeszcze przed wejściem w życie nowych przepisów. Warto również dokładniej weryfikować swoich partnerów biznesowych, pytając wprost o ich przygotowanie do nadchodzących zmian prawnych.
Nowe przepisy mają na celu przede wszystkim ochronę pracowników, szczególnie tych z zagranicy. Większa kontrola nad agencjami zatrudnienia powinna przełożyć się na:
Nowelizacja ustawy o rynku pracy wprowadza najpoważniejsze zmiany w funkcjonowaniu agencji zatrudnienia od blisko dwóch dekad. Dla wielu podmiotów będzie to oznaczać konieczność gruntownej reorganizacji, a dla niektórych nawet zagrożenie bytu.
Jednocześnie jest to jednak szansa na oczyszczenie branży z nieuczciwych praktyk i podniesienie standardów obsługi. W dłuższej perspektywie powinno przyczynić się to do poprawy wizerunku agencji zatrudnienia i zwiększenia zaufania do tychże usług. Co istotne, celem ustawy nie jest utrudnianie działalności uczciwym podmiotom, ale eliminacja patologii, które przez lata narastały na rynku pracy. W dłuższej perspektywie wszyscy – zarówno agencje, jak i pracownicy – powinni na tym skorzystać.
Chętnie odpowiemy na wszystkie pytania
Po niedawnej konferencji zorganizowanej przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie nowej ustawy o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom, wielu pracodawców zadaje sobie jedno kluczowe pytanie:
Czy cudzoziemiec, który dziś posiada wizę uprawniającą do pracy, po wejściu w życie nowych przepisów wciąż będzie mógł legalnie pracować w Polsce?
Niestety, odpowiedź nie jest prosta — a czasu na przygotowania coraz mniej.
Zgodnie z projektowaną ustawą, która została podpisana przez Prezydenta i czeka na publikację, zmienia się lista podstawy pobytu i jego cel, co do możliwości podjęcia pracy. Nowe przepisy jasno określają, które typy wiz i dokumentów pobytowych nie będą już uprawniać do pracy, nawet jeśli cudzoziemiec posiada oświadczenie lub zezwolenie. W praktyce może to oznaczać, że wiele osób pracujących dziś w Polsce legalnie — po wejściu ustawy w życie – automatycznie straci prawo do pracy.
Weźmy pod lupę popularny przypadek: Cudzoziemiec z Białorusi, posiadający wizę oznaczoną jako cel „02” (odwiedziny) i ważne oświadczenie o powierzeniu pracy. Dziś taka osoba może legalnie pracować w Polsce. Jednak zgodnie z nową ustawą taka wiza nie będzie już uprawniać do zatrudnienia, co oznacza automatyczne uznanie zatrudnienia za nielegalne — wraz z grożącymi za to sankcjami.
Zgodnie z nowelizacją i obowiązującym rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji ( z dnia 22.03.2022), pracodawcy powinni szczególnie zwracać uwagę na oznaczenie celu na wizie, np.:
Te podstawy pobytowe nie będą pozwalały na legalne wykonywanie pracy, nawet przy posiadaniu oświadczenia lub zezwolenia na pracę.
Zmiana ta niesie za sobą realne ryzyko sankcji:
Zmiany, które mają wejść w życie 1 maja 2025 r., nie pozostawiają miejsca na niedopatrzenia. Pracodawcy powinni już teraz:
Jeśli nie masz pewności, czy zatrudnienie cudzoziemców w Twojej firmie odbywa się zgodnie z aktualnymi i nadchodzącymi przepisami — nie zostawiaj tego na ostatnią chwilę.
W Grupa Progres od lat wspieramy pracodawców w procesie legalnego zatrudniania cudzoziemców. W obliczu nadchodzących zmian oferujemy:
Audyt legalności zatrudnienia cudzoziemców – precyzyjna weryfikacja dokumentów, ryzyk i nieprawidłowości.
Szkolenia i konsultacje dla działów HR – aktualna wiedza, case studies i rekomendacje.
Masz pytania lub potrzebujesz wsparcia? Skontaktuj się z nami — pomożemy Ci przygotować firmę na nadchodzące zmiany i zadbać o pełną zgodność z prawem.
kontakt.legalizacja@grupaprogres.pl
https://advanced-solutions.pl/
#legalizacja #prawo #zatrudnianiecudzoziemców #HR #audyt #zmiany2025 #GrupaProgres
Koordynator Usług Legalizacji Cudzoziemców
kontakt.legalizacja@grupaprogres.pl
+48 603 980 200
Więcej wpisów
Nie znaleziono szukanej strony. Proszę spróbować innej definicji wyszukiwania lub zlokalizować wpis przy użyciu nawigacji powyżej.
Chętnie odpowiemy na wszystkie pytania
Czy wyobrażasz sobie trzydniowy weekend? Dłuższą chwilę dla siebie, więcej czasu na pasje i rodzinę, a to wszystko to bez obniżki wynagrodzenia? Brzmi jak marzenie, ale w wielu europejskich krajach to już rzeczywistość. Polska nie pozostaje w tyle – prace nad skróceniem czasu pracy nabierają tempa.
Wieje nowy wiatr zmian w polskim prawie pracy. Kilka miesięcy temu pojawiły się zapowiedzi dotyczące planów powrotu do projektu 35-godzinnego tygodnia pracy, który był już zgłaszany we wrześniu 2022 roku. Co ważne, według zapewnień polityka, nowe regulacje nie będą wiązać się z obniżeniem wynagrodzeń pracowników.
To nie pierwsza taka inicjatywa. Projekt ustawy dotyczący skrócenia czasu pracy złożony w Sejmie w 2022 roku był próbą dostosowania polskiego rynku pracy do trendów, które z powodzeniem sprawdzają się w innych krajach europejskich. Obecnie Ministerstwo Pracy zapowiada, że możemy spodziewać się wprowadzenia czterodniowego tygodnia pracy jeszcze przed końcem obecnej kadencji rządu – a więc najpóźniej do 2027 roku.
Trend skracania czasu pracy nie jest czymś, co pojawiło się nagle – to rezultat wieloletnich przemian społecznych i ekonomicznych zachodzących w Europie. W wielu krajach skrócony tydzień pracy przestał być eksperymentem, a stał się nową normalnością.
Skandynawia, jak zwykle, przoduje w innowacjach społecznych. W Szwecji już od dekady obserwujemy stopniowe odchodzenie od modelu 40-godzinnego tygodnia pracy. Niektóre start-upy już udowodniły, że można osiągnąć lepsze wyniki biznesowe przy krótszym czasie pracy. Co jeszcze bardziej zaskakujące – szwedzkie przedsiębiorstwa raportują zmniejszenie rotacji personelu o ponad 25%, co przyczynia się do oszczędności w procesach rekrutacyjnych.
Francuzi, którzy jako pierwsi odważyli się na radykalne skrócenie czasu pracy do 35 godzin tygodniowo, mogą pochwalić się 24 latami doświadczeń z tym modelem. Dane pokazują, że Francja, mimo krótszego czasu pracy, utrzymuje konkurencyjność gospodarczą, a francuscy pracownicy należą do najbardziej produktywnych w Europie.
Na wschodzie kontynentu, chociaż zmiany następują wolniej, również widać oznaki przełomu. Estonia wdrożyła pilotażowy program 6-godzinnego dnia pracy w sektorze publicznym, a litewskie firmy technologiczne coraz częściej oferują “piątki bez komputera” – czas przeznaczony na rozwój osobisty i zawodowy poza standardowymi zadaniami.
A jak wygląda sytuacja w Polsce? Zgodnie z obecnymi przepisami Kodeksu pracy, standardowy model zatrudnienia to 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu, co daje 40 godzin tygodniowo. Jednakże przepisy są w tej kwestii dość elastyczne.
Aktualnie pracodawcy i pracownicy mają możliwość wdrożenia krótszego tygodnia pracy na 3 sposoby:
Co istotne – wszystkie te rozwiązania są możliwe przy zachowaniu pełnego wynagrodzenia. Dzieje się tak dzięki normom prawnym, które określają minimalne standardy (np. Kodeks pracy definiuje minimalne wynagrodzenie), ale nie ograniczają możliwości ich rozszerzenia.
Wdrożenie czterodniowego tygodnia pracy nie będzie jednak równie łatwe we wszystkich branżach. Niektóre sektory wydają się być szczególnie odpowiednie do takiego modelu:
Z drugiej strony, istnieją branże, w których takie rozwiązanie będzie trudne do wdrożenia. Są to np.:
Należy również pamiętać, że nie wszyscy pracownicy będą zainteresowani czterodniowym tygodniem pracy, szczególnie jeśli oznaczałoby to większe obciążenie w pozostałe dni.
Dla pracowników oznacza to przede wszystkim:
Pracodawcy również mogą odnieść korzyści, a w tym m.in.:
Co ciekawe, firmy, które już wdrożyły taki model, raportują mniejszą liczbę dni chorobowych i wyższe zaangażowanie pracowników.
Odpowiedź brzmi: tak! Firmy, które chcą być pionierami w tym zakresie, mogą wprowadzić czterodniowy tydzień pracy już teraz. Kluczem do sukcesu takiego rozwiązania jest rzetelna rejestracja czasu pracy, która stanowi niezbity dowód, że zarówno pracodawca, jak i pracownik wywiązują się ze swoich obowiązków.
Projekt ustawy skracającej czas pracy z 40 do 35 godzin tygodniowo, bez obniżania wynagrodzeń, ma szansę stać się przełomem na polskim rynku pracy. Pracodawcy, którzy już teraz dostrzegą potencjał tego rozwiązania i zaczną wdrażać elastyczne formy organizacji czasu pracy, mogą zyskać przewagę konkurencyjną na rynku pracy.
W czasach, gdy pozyskanie i utrzymanie talentów stanowi jedno z największych wyzwań dla firm, atrakcyjne warunki zatrudnienia mogą okazać się asem w rękawie. Pozostaje więc pytanie nie “czy”, ale “kiedy i w jaki sposób” czterodniowy tydzień pracy stanie się standardem również w Polsce.
Chętnie odpowiemy na wszystkie pytania
Wyzwania kadrowe rosną, a polskie firmy coraz częściej kierują wzrok poza granice kraju. Nie da się ukryć, że lokalny rynek pracy powoli się kurczy, a znalezienie odpowiednich kandydatów staje się prawdziwym wyzwaniem. Rekrutacja pracowników zagranicznych nikogo więc nie dziwi. Wręcz przeciwnie — powoli staje się koniecznością dla wielu rodzimych przedsiębiorców. Pojawia się jednak pytanie: jak przeprowadzić proces zatrudniania pracowników z zagranicy sprawnie i zgodnie z przepisami? Tu na scenę wkracza agencja zatrudnienia.
Polski rynek pracy przechodzi głębokie przeobrażenia. Niski przyrost naturalny, emigracja zarobkowa i rosnące oczekiwania lokalnych pracowników sprawiają, że luka kompetencyjna w wielu branżach się pogłębia. Szczególnie w sektorach takich jak produkcja, logistyka, budownictwo czy rolnictwo, gdzie praca bywa fizycznie wymagająca, a zarobki nie zawsze konkurencyjne w stosunku do ofert z Europy Zachodniej.
Jeszcze kilka lat temu ukraińscy pracownicy stanowili główną grupę zagranicznych osób zatrudnionych w Polsce. Jednak wojna na Ukrainie drastycznie zmieniła tę sytuację. Wielu mężczyzn wróciło do ojczyzny, a kobiety, które zostały w Polsce, często mają ograniczoną dyspozycyjność ze względu na opiekę nad dziećmi. To sprawiło, że polskie firmy musiały zacząć szukać kandydatów z nowych kierunków.
Choć rekrutacja pracowników zagranicznych z odległych krajów zyskuje na popularności, nie można zapominać o potencjale, jaki drzemie bliżej nas – w Europie Środkowo-Wschodniej. Ten region, często pomijany w globalnych strategiach rekrutacyjnych, kryje w sobie prawdziwą skarbnicę wykwalifikowanych specjalistów. Kraje takie jak Węgry, czy Bułgaria wyróżniają nie tylko dobre systemy edukacji, ale też kultura pracy zbliżona do naszej, co ułatwia integrację i adaptację zawodową.
Gdy firmy rekrutują talenty w odległych zakątkach świata, często pomijają potencjał najbliższych sąsiadów. A może warto zastanowić się, czy odpowiedź na nasze problemy kadrowe nie leży tuż za granicą?
Rumunia, kraj o populacji przekraczającej 19 milionów mieszkańców, to coraz bardziej atrakcyjny kierunek dla polskich pracodawców. Rumuńscy pracownicy często posługują się językami romańskimi, co ułatwia im naukę innych języków europejskich. Wielu z nich ma solidne wykształcenie techniczne, a jednocześnie oczekuje wynagrodzeń niższych niż pracownicy z Polski czy Europy Zachodniej.
Co istotne, bliskość kulturowa sprawia, że ich adaptacja w polskim środowisku pracy przebiega zazwyczaj sprawnie. Rumuni dobrze odnajdują się zwłaszcza w branży produkcyjnej, logistycznej oraz IT, gdzie ich umiejętności techniczne są wysoko cenione.
Węgry, choć mniejsze pod względem populacji od Rumunii, oferują dostęp do wysoko wykwalifikowanej kadry, szczególnie w obszarach inżynierii, nauk ścisłych i medycyny. Węgierski system edukacji słynie z solidnego poziomu, co przekłada się na jakość tamtejszych specjalistów.
Warto podkreślić, że węgierscy pracownicy wykazują się dużą elastycznością i gotowością do podjęcia zatrudnienia za granicą, zwłaszcza gdy miejscowy rynek pracy nie oferuje im satysfakcjonujących warunków rozwoju. Dobrze odnajdują się w firmach produkcyjnych, szczególnie w sektorze motoryzacyjnym i elektronicznym.
W Chorwacji można znaleźć kandydatów doskonale przygotowanych do pracy w sektorze hotelarskim, gastronomicznym i usługach. Chorwaci często posługują się językiem angielskim na dobrym poziomie, a wielu z nich zna również inne języki europejskie. Sezonowy charakter chorwackiej turystyki sprawia, że część pracowników tego sektora poszukuje zatrudnienia poza szczytem sezonu turystycznego w swoim kraju. To stwarza możliwość rekrutacji doświadczonych pracowników do polskich hoteli, restauracji czy SPA.
Kraje azjatyckie, zwłaszcza Filipiny, Indie, Nepal, Uzbekistan czy Bangladesz, oferują dostęp do pracowników, którzy często posiadają niezbędne kwalifikacje i są gotowi do podjęcia zatrudnienia w Polsce. Filipińczycy słyną z dobrej znajomości języka angielskiego, wysokiej etyki pracy i zdolności adaptacyjnych. Z kolei pracownicy z Indii mają specjalistyczne umiejętności techniczne, które są na wagę złota w sektorach przemysłowych.
Afryka również stopniowo staje się ważnym źródłem talentów. Kandydaci z krajów takich jak Kenia, czy Nigeria przy posiadanym kierunkowym wykształceniu, jednocześnie są gotowi do pracy za stawki, które oferują polskie firmy. Co warto podkreślić, pracownicy z krajów afrykańskich często wykazują się dużą determinacją i lojalnością wobec pracodawcy, a to w dzisiejszych czasach jest niezwykle cenną cechą.
Rekrutacja pracowników zagranicznych to proces znacznie bardziej złożony niż pozyskiwanie pracowników lokalnych. Wymaga znajomości przepisów migracyjnych, procedur legalizacji pobytu i pracy, a także zrozumienia specyfiki kulturowej. Właśnie dlatego profesjonalne agencje zatrudnienia odgrywają tak istotną rolę w tym procesie.
Jednym z największych wyzwań przy zatrudnianiu cudzoziemców jest labirynt formalności związanych z legalizacją ich pobytu i pracy. Przepisy potrafią przyprawić o ból głowy nawet doświadczonych HR-owców – są skomplikowane, pełne wyjątków i, jakby tego było mało, ciągle się zmieniają.
To właśnie dlatego współpraca z doświadczoną agencją zatrudnienia może być prawdziwym wybawieniem. Eksperci nie tylko przeprowadzą firmę przez gąszcz dokumentacji, ale też pomogą stworzyć strategię zatrudnienia zagranicznego personelu, dopasowaną do potrzeb i możliwości przedsiębiorstwa.
Dla firm produkcyjnych i logistycznych szczególnie cenne okazuje się wsparcie bezpośrednio na hali czy w magazynie, gdzie płynna komunikacja i zrozumienie procesów mogą stanowić wyzwanie. Profesjonalny system rozliczeń płacowych (payroll) dodatkowo zdejmuje z barków przedsiębiorców kolejny ciężar związany z kompleksową obsługą wynagrodzeń pracowników zagranicznych. A regularne audyty zatrudnienia cudzoziemców pozwalają spać spokojnie, mając pewność, że wszystko odbywa się zgodnie z aktualnym prawem.
Profesjonalna agencja zatrudnienia dysponuje narzędziami i metodami, które pozwalają skutecznie weryfikować kwalifikacje, doświadczenie i umiejętności językowe potencjalnych pracowników. Często współpracuje z partnerami w krajach pochodzenia kandydatów, co umożliwia przeprowadzenie wstępnej rekrutacji bezpośrednio na miejscu. Dzięki temu do Polski trafiają już sprawdzeni kandydaci, co skraca czas rekrutacji i minimalizuje ryzyko nietrafionego zatrudnienia.
Polski system legalizacji pobytu i pracy cudzoziemców, choć w ostatnich latach został uproszczony, wciąż pozostaje dość skomplikowany. Czas oczekiwania na decyzje urzędowe może się wydłużać, szczególnie w okresach wzmożonego napływu wniosków. Doświadczona agencja zatrudnienia potrafi jednak tak zaplanować proces rekrutacyjny, by zminimalizować ryzyko przestojów. Często już na wczesnym etapie rozpoczyna procedury legalizacyjne, co pozwala na płynne włączenie nowego pracownika do zespołu.
Pracownicy zagraniczni, szczególnie ci z odległych krajów, często postrzegają pracę w Polsce jako etap przejściowy przed migracją dalej na zachód. To ryzyko można zmniejszyć, oferując atrakcyjne warunki zatrudnienia, ścieżkę rozwoju zawodowego i wsparcie w integracji.
Choć rekrutacja pracowników z Azji i Afryki będzie kontynuowana, coraz więcej firm dostrzega potencjał bliższych geograficznie i kulturowo krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Rumunia, Węgry i Chorwacja to tylko kilka przykładów kierunków, które mogą zyskiwać na znaczeniu.
Bliskość geograficzna przekłada się na niższe koszty transportu i łatwiejszą logistykę. Podobieństwa kulturowe ułatwiają adaptację, a przynależność do Unii Europejskiej upraszcza procedury formalne. To wszystko sprawia, że rekrutacja pracowników zagranicznych z tych regionów może być atrakcyjną alternatywą dla dalszych kierunków.
W miarę jak konkurencja o zagranicznych pracowników rośnie, coraz większego znaczenia nabiera silny wizerunek pracodawcy. Kandydaci, zanim zdecydują się na wyjazd do pracy w Polsce, często poszukują informacji o potencjalnym pracodawcy w internecie, mediach społecznościowych czy wśród znajomych.
Warto więc budować pozytywny wizerunek nie tylko w kraju, ale i na międzynarodowym rynku pracy. Rzetelna komunikacja zarówno w rodzimym, jak i międzynarodowym języku, transparentne warunki zatrudnienia i pozytywne doświadczenia pracowników to kluczowe elementy skutecznego employer brandingu w kontekście globalnym.
Gdy rodzimi kandydaci nie dzwonią, a wakaty wciąż świecą pustkami, profesjonalna agencja zatrudnienia pomoże Ci sięgnąć po pracowników z Rumunii, Filipin czy Kenii. Bez zbędnych formalności i obaw o legalność ich pobytu. Pamiętaj, że w czasach gdy konkurencja nie śpi i również rozgląda się za granicą, szybkość działania i dostęp do sprawdzonych talentów z całego świata może przesądzić o tym, czy Twoja firma utrzyma tempo produkcji, czy będzie zmuszona odrzucać zamówienia z powodu braków kadrowych. Skontaktuj się z nami i poznaj nasze możliwości rekrutacyjne, które wychodzą daleko poza granice Polski.
Chętnie odpowiemy na wszystkie pytania
Po całym dniu w pracy zasługujesz na coś więcej niż tylko kanapa i Netflix! Holandia to skarbnica możliwości, które czekają dosłownie za rogiem. Kraj tulipanów i rowerów ma do zaoferowania znacznie więcej, niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać.
To bez znaczenia, czy marzysz o aktywnym odpoczynku, czy wolisz leniwe wieczory z książką – tutaj znajdziesz coś dla siebie. Zapraszamy do odkrycia najlepszych atrakcji w Holandii, które sprawią, że po pracy poczujesz, że naprawdę żyjesz!
Ręce bolą od sortowania kwiatów? Kręgosłup domaga się odpoczynku po dniu na produkcji? To normalne, ale są sposoby, by sobie z tym poradzić. Jakie? Natura i holenderskie krajobrazy mogą zadziałać naprawdę odprężająco.
Wyobraź sobie, że wsiadasz na biały rower (tak, dostaniesz go za darmo w ramach biletu!) i pędzisz przez malownicze lasy i fioletowe wrzosowiska. Wiatr we włosach, zapach sosnowego lasu i ani śladu szklarniowej duchoty! Gdy pytasz, co robić po pracy w Holandii – Park Narodowy De Hoge Veluwe to nasza pierwsza odpowiedź.
Z kolei Park Narodowy Zuid-Kennemerland na zachodnim wybrzeżu prowincji Holandia Północna zachwyci Cię potężnymi wydmami. Spacer po miękkim piasku to nie tylko uczta dla oczu, ale też dobry trening dla nóg zmęczonych staniem na hali. Widoki wynagrodzą każdy wysiłek, a zachód słońca nad wydmami pozostanie w pamięci na długo po powrocie do mieszkania.
W Holandii woda jest niemalże wszędzie! Po upalnym dniu w szklarni czy magazynie nic nie koi zmęczenia lepiej niż plusk fal. Złociste plaże Scheveningen (tuż obok Hagi) lub Zandvoort (rzut beretem od Amsterdamu) to miejsca, gdzie możesz po prostu wyciągnąć się na piasku i wsłuchać w szum morza. Odpoczniesz i naładujesz baterie na kolejny dzień.
Jeśli wolisz spokojniejsze wody, jeziora Loosdrechtse Plassen w Północnej Holandii zachwycą Cię krystaliczną taflą. Wypożycz kajak za kilka euro i odkryj urocze zakątki dostępne tylko od strony wody. A może masz ochotę na piknik na brzegu z widokiem na zachodzące słońce? Zamiast męczyć oczy telefonem w mieszkaniu, zafunduj im spektakl kolorów na horyzoncie!
„Muzeum? Nudy!” – jeśli tak myślisz, to znaczy, że nie byłeś jeszcze w holenderskich galeriach! Rijksmuseum z obrazami Rembrandta czy Muzeum Van Gogha w Amsterdamie otwierają drzwi do innego świata. Wiele z nich działa do późnych godzin wieczornych w wybrane dni tygodnia – idealna opcja na zwiedzanie po pracy.
Co ciekawe, muzea nie muszą rujnować budżetu! Museumkaart za około 65 euro daje roczny wstęp do ponad 400 muzeów w całej Holandii. Jeśli planujesz dłuższy pobyt, ta karta zwróci się błyskawicznie. A wieczorna wizyta w muzeum to też świetna wymówka, by wyglądać odrobinę bardziej elegancko niż w roboczym uniformie.
Zmęczony pracą w jednej, niemal nieruchomej pozycji? Czasem najlepszym lekarstwem na całodzienny bezruch jest… ruch! Kanały Amsterdamu oświetlone wieczornym blaskiem latarni, brukowane uliczki Utrechtu czy futurystyczna architektura Rotterdamu – w Holandii miasta odkrywają swoją duszę po zachodzie słońca.
Delft, Haarlem czy Lejda – mniejsze miejscowości kryją niezliczone skarby za fasadami kamienic. I wcale nie musisz być historykiem, by docenić ich urok. Wystarczy włożyć wygodne buty i wybrać się na spacer po okolicy, by poczuć, że jesteś częścią tej historii. I tak, zgadza się – zdjęcia z takiego wypadu zbiorą więcej lajków niż kolejne selfie z mieszkania!
Paradoksalnie, po całym dniu fizycznej pracy, inny rodzaj ruchu może być najlepszym odpoczynkiem i sposobem na porządną regenerację. Sprawdź, co Holandia oferuje dla spragnionego endorfin ciała!
Holandia bez roweru to jak pizza bez sera – można, ale po co? Gęsta sieć idealnie gładkich ścieżek rowerowych to powód, dla którego zakochasz się w tym kraju. Używany rower kupisz już za 50-100 euro, a jako pracownik zatrudniony za pośrednictwem Grupy Progres, otrzymasz jednoślad na wyłączność zupełnie za darmo.
Plan mamy prosty: po pracy wskakujesz na siodełko i w 30 minut możesz znaleźć się w zupełnie innym świecie! Mijasz malownicze wiatraki, pola tulipanów (wiosną), urocze farmy z krowami czy owcami. Wiatr rozwiewa stres, a nogi same kręcą pedałami. W Holandii śmiało możesz też dojeżdżać do pracy rowerem, łącząc przyjemne z pożytecznym. To wolność, której nie kupisz za żadne pieniądze.
Holenderskie centra sportowe (sportcentrum) działają często do późnych godzin wieczornych, a jednorazowy bilet kosztuje zwykle 5-8 euro. Spytaj swojego pracodawcę lub agencję zatrudnienia o zniżki. Wiele firm negocjuje specjalne stawki dla swoich pracowników w pobliskich obiektach sportowych. Pływanie, sauna czy nawet krótki trening na siłowni zdziałają cuda dla Twojego ciała i umysłu.
Bycie pracownikiem tymczasowym nie oznacza, że musisz rezygnować z przyjemności. Wystarczy znać kilka sztuczek, by cieszyć się Holandii i odkrywać atrakcje kraju tulipanów, a przy tym nie zrujnować własnego portfela.
Holenderskie pociągi, tramwaje i autobusy są punktualne, czyste i kursują często nawet w nocy. Karta OV-chipkaart (można ją kupić na każdej większej stacji) to Twój klucz dostępu do tej sieci.
Mała rada: jeśli planujesz podróż pociągiem poza godzinami szczytu (po 9:00 rano i przed 16:00), zainwestuj w zniżkę Dal Voordeel. Za 50 euro rocznie otrzymasz 40% zniżki na wszystkie podróże poza szczytem. Przy częstszych wyjazdach zwraca się błyskawicznie!
A w weekendy sprawdź ofertę Groepsticket – to bilet grupowy, którym może podróżować nawet 10 osób za ułamek normalnej ceny. Zbierz znajomych z pracy i ruszajcie na podbój nowego miasta!
Holandia ma opinię drogiego kraju, ale prawda jest taka, że sekret tkwi w tym, by wiedzieć, gdzie i kiedy szukać. Pierwszy czwartek miesiąca? Wiele muzeów ma wtedy darmowy wstęp. Słoneczna pogoda? Parki, plaże i mnóstwo atrakcji na świeżym powietrzu nie kosztują ani centa.
Na Facebooku znajdziesz grupy jak np. “Amsterdam Events”. To kopalnia wiedzy o bezpłatnych koncertach, warsztatach czy pokazach filmowych. Poszukaj też portali typu lastminuteticketshop.nl, które oferują bilety na wydarzenia kulturalne nawet z 50% zniżką.
Pracujesz przy kwiatach? Wiosną zobaczysz efekty swojej pracy w całej okazałości! Park Keukenhof to istny raj. Miliony tulipanów, żonkili i hiacyntów przekształcają zwykły park w kolorowy dywan. Jeśli planujesz krótki urlop, weź dzień wolny, by zobaczyć to cudo (czynne tylko od połowy marca do połowy maja).
Koningsdag (Dzień Króla w Holandii, przypadający 27 kwietnia) to z kolei najbardziej szalony dzień w roku. Cały kraj ubiera się na pomarańczowo i wychodzi na ulice! Wielki uliczny festyn, wyprzedaże garażowe i muzyka na każdym rogu – tego dnia Holendrzy pokazują, że potrafią się bawić jak nikt inny.
Latem holenderskie miasta zamieniają się w jedną wielką scenę! Darmowe koncerty w parkach, pokazy filmowe pod gołym niebem, festiwale foodtrucków – wystarczy sprawdzić lokalną agendę, by każdy weekend wypełnić atrakcjami. Parki pełne są grillujących grup, a plaże tętnią życiem do późnych godzin.
Jesienią warto wypatrywać festiwali światła, jak Amsterdam Light Festival, gdy miasto zamienia się w magiczną galerię świetlnych instalacji. Kanały rozświetlone kolorowymi projekcjami wyglądają jak z innego świata i tworzą idealne tło dla wieczornego spaceru po pracy.
Mamy nadzieję, że ten artykuł pokazał Ci, że praca tymczasowa w Holandii to nie tylko sposób na podreperowanie budżetu. To przecież też idealna szansa na przeżycie niezapomnianych przygód! Kraj, który mieści się na obszarze porównywalnym do województwa mazowieckiego, oferuje tak różnorodne atrakcje, że trudno je wszystkie wymienić.
Niezależnie od tego, czy sortujesz kwiaty, pakujesz warzywa czy układasz paczki – po pracy czeka na Ciebie świat pełen możliwości. Wystarczy otworzyć oczy, zamknąć Netflix i ruszyć przed siebie!
A najlepsze? Większość niezapomnianych doświadczeń czeka tuż za rogiem, często za darmo lub za niewielką opłatą. Pytaj współpracowników o ich ulubione miejsca, szukaj lokalnych perełek i twórz własną mapę holenderskich przygód. Twój pobyt w kraju tulipanów może stać się rozdziałem życia, do którego będziesz wracać z uśmiechem przez lata!
Chętnie odpowiemy na wszystkie pytania
Bez dwóch zdań: początek pracy w nowej organizacji wiąże się z wyzwaniami. Bez odpowiedniego wsparcia, zdobywanie doświadczenia odbywa się metodą prób i błędów, co spowalnia rozwój zawodowy i może prowadzić do frustracji. Jednak gdy obok pracownika jest doświadczony mentor, proces adaptacji i rozwoju przebiega sprawniej i efektywniej. W tym tkwi istota mentoringu w miejscu pracy – zapewnienie struktury, wskazówek i wsparcia, które przyspieszają rozwój zawodowy.
Z tego artykułu dowiesz się, jak skutecznie wykorzystać potencjał mentoringu w rozwoju kariery oraz jakie cechy powinien mieć dobry mentor. Poznasz korzyści mentoringu dla pracowników i firm, a wreszcie – odkryjesz, na co zwracać uwagę wdrażając taki program w organizacji.
Mentoring zawodowy to proces, w którym mentor (doświadczony pracownik tzw. buddy) wspiera, doradza i dzieli się wiedzą z mniej doświadczoną osobą (podopiecznym). To ustrukturyzowana relacja rozwojowa, oparta na zaufaniu i regularnej wymianie doświadczeń.
Mentor nie tylko przekazuje wiedzę techniczną, ale również pomaga podopiecznemu:
Dobry mentor to osoba, która potrafi dostrzec potencjał podopiecznego, inspiruje go do rozwoju i dzieli się praktycznymi wskazówkami wynikającymi z własnych doświadczeń zawodowych. Relacja mentoringowa pozwala uniknąć wielu typowych błędów na ścieżce kariery i przyspiesza rozwój zawodowy pracownika.
O znaczeniu mentoringu świadczy chociażby fakt, że aż 84% firm z listy Fortune 500 (corocznego, prestiżowego rankingu 500 największych amerykańskich firm pod względem przychodów, publikowanego przez magazyn Fortune) wdrożyło programy mentoringowe, a wśród firm z listy Fortune 50 wskaźnik ten wynosi imponujące 100%.[1]
Prawdziwy mentoring działa w wielu wymiarach. Po pierwsze, przyspiesza proces uczenia się. Zamiast odkrywać wszystko od zera, pracownik korzysta z doświadczeń kogoś, kto już przeszedł podobną drogę. Dzięki temu jego proces uczenia się, a w konsekwencji rozwój zawodowy, nabiera tempa.
Po drugie, mentor pomaga zidentyfikować mocne strony i obszary do rozwoju. Często sami nie widzimy wszystkich swoich talentów – albo je przeceniamy, albo nie doceniamy. Obiektywne spojrzenie mentora pozwala lepiej rozpoznać, gdzie mamy naturalne predyspozycje, a gdzie potrzebujemy więcej pracy.
Dobry mentor zawodowy to osoba, która:
Mentor pomaga zidentyfikować luki kompetencyjne i znaleźć najskuteczniejsze sposoby na ich uzupełnienie. Dzięki temu rozwój umiejętności staje się bardziej celowy i efektywny.
Przykład? Młodszy specjalista marketingu digitalowego może świetnie znać narzędzia analityczne, ale nie wiedzieć, jak skutecznie komunikować wyniki swoich analiz kierownictwu. Mentor pomoże mu rozwinąć umiejętności prezentacyjne i nauczy, jak tłumaczyć skomplikowane dane na język korzyści biznesowych.
Wiara we własne możliwości nierzadko decyduje o sukcesie zawodowym. Mentor potrafi dostrzec potencjał, o którym sami nie wiedzieliśmy i dodać odwagi w podejmowaniu ambitnych wyzwań. Kiedy doświadczona osoba regularnie potwierdza nasze umiejętności, wskazuje mocne strony i zachęca do wyjścia poza strefę komfortu, zaczynamy inaczej postrzegać siebie w otoczeniu zawodowym. To, co wcześniej wydawało się nieosiągalne – prowadzenie ważnego projektu, publiczne prezentacje czy aplikowanie na wyższe stanowisko – zaczyna być postrzegane jako realny cel.
Każda firma ma swoją unikalną, często niepisaną kulturę – coś na zasadzie kodu postępowania, który określa “jak się tu pracuje”. To nieformalne zasady, rytuały, wartości i normy zachowań, które razem tworzą tożsamość firmy. Mentor, działając jako przewodnik po tych niespisanych regułach gry, pomaga nowemu pracownikowi szybciej odkryć i zrozumieć subtelne niuanse kultury organizacyjnej. Dzięki temu świeżo zatrudniona osoba może sprawniej poruszać się w nowym środowisku, unikać potencjalnych nieporozumień i szybciej stać się efektywnym członkiem zespołu.
Networking to jedna z najpotężniejszych dźwigni rozwoju kariery. Dobry mentor nie tylko dzieli się własną siecią kontaktów, ale również uczy, jak budować i pielęgnować profesjonalne relacje. Pokazuje, które wydarzenia branżowe są warte uwagi, z kim warto nawiązać kontakt w organizacji i poza nią oraz jak prowadzić wartościowe rozmowy, które przekładają się na długotrwałe, korzystne relacje biznesowe. Dzięki temu podopieczni zyskują nie tylko dostęp do wiedzy i doświadczenia mentora, ale również do cennego kapitału społecznego, który może otworzyć drzwi do nowych projektów i awansów.
W czasach, gdy pozyskanie i utrzymanie utalentowanych pracowników stanowi wyzwanie, mentoring okazuje się skutecznym narzędziem budowania lojalności. Pracownicy objęci programami mentoringowymi wykazują mniejszą skłonność do zmiany pracodawcy. Dlaczego? Bo mentoring daje poczucie, że firma inwestuje w ich rozwój i widzi w nich długoterminowy potencjał. To buduje zaangażowanie, którego nie da się kupić podwyżką czy benefitami.
Dobrze przemyślany program mentoringowy pozwala płynnie przekazywać wiedzę od doświadczonych pracowników do młodszych kolegów. Ma to ogromne znaczenie, zwłaszcza gdy starsze pokolenie powoli przechodzi na emeryturę. Bez takiego wsparcia firmy mogą stracić bezcenne doświadczenie i praktyczne umiejętności, które zbierały przez lata. Mentoring nie tylko rozwija nowe talenty, ale też chroni firmową mądrość i know-how, zapewniając, że cenne wskazówki, niepisane zasady i sprawdzone rozwiązania pozostaną w organizacji na długie lata.
Pandemia COVID-19 przyspieszyła rewolucję w sposobie pracy. Mentoring również musi adaptować się do nowej rzeczywistości. Wirtualne sesje mentoringowe, cyfrowe narzędzia do współpracy i komunikacja online stają się normą.
Wyzwaniem pozostaje budowanie autentycznej relacji mentor-podopieczny bez fizycznej obecności. Stworzenie efektywnej relacji mentoringowej online jest możliwe, jednak wymaga większej świadomości i celowego działania obu stron.
Tradycyjnie mentoring znany jest jako przekazywanie wiedzy od starszego, doświadczonego pracownika do młodszego. Obecnie coraz popularniejszy staje się reverse mentoring (mentoring odwrócony), gdzie to młodsi pracownicy dzielą się swoją wiedzą z seniorami.
Obszary takie jak media społecznościowe, nowe technologie czy zrozumienie potrzeb młodszych pokoleń klientów to dziedziny, w których młodzi często mają przewagę. Odwrócony mentoring pozwala tę wiedzę wykorzystać z korzyścią dla całej organizacji.
Wyobraź sobie, że idziesz nieznaną drogą, a tuż obok kroczy ktoś, kto przeszedł ją wielokrotnie. Zna skróty, wie, gdzie są dziury i pamięta, które zakręty bywają zdradliwe. Nie musisz uczyć się na własnych błędach – to właśnie sedno mentoringu. Ktoś dzieli się z Tobą mapą, którą sam narysował podczas swoich podróży.
Mentoring nie jest zwykłą inwestycją w rozwój zawodowy. To partnerstwo, które zmienia perspektywę. Dla pracownika jest szansą zobaczenia swojej ścieżki oczami kogoś, kto już ją przeszedł. Dla organizacji to budowanie mostów między doświadczeniem a świeżą energią.
Na koniec pamiętaj, że mentor nie daje gotowych odpowiedzi. Za to dzieli się kluczem do znajdowania własnych. I może właśnie to jest najcenniejsze – nie tylko dotarcie do celu, ale odkrycie swojej unikalnej drogi.
[1] https://www.forbes.com/councils/forbescommunicationscouncil/2022/05/19/does-mentoring-still-matter-for-fortune-500-companies/
Chętnie odpowiemy na wszystkie pytania
Najnowsze komentarze