Kraków – outsourcingowe zagłębie ma się dobrze i ma apetyt na więcej

28 grudnia 2017

PROGRES

Według danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie na koniec października br. stopa bezrobocia w całym województwie małopolskim wyniosła 5,3%, natomiast w mieście Kraków odnotowano 2,8%. Główne wyzwanie lokalnego rynku pracy nasuwa się więc samo – powszechny brak pracowników. Firmy, które nie są już w stanie radzić sobie samodzielnie w procesach rekrutacji otaczają się zewnętrznym wsparciem wyspecjalizowanych podmiotów. Widoczny jest też efekt samoregulacji rynku – pracodawcy bardziej dbają o pracowników i wyraźnie rosną płace w regionie, co dotyczy już nie tylko white collars (wykształcona kadra zasilająca m.in. sektor usług biznesowych), ale też blue collars (pracownicy sektora produkcyjnego, wykwalifikowana kadra zawodowa).

Kraków na usługach stoi

Powszechny deficyt pracowników w regionie dotyka wszystkich branż, także sektorów SSC oraz IT, które są w Krakowie bardzo silnie rozwinięte. Lokalne firmy zdecydowanie bardziej otwierają się dzisiaj na zewnętrzne wsparcie w procesach rekrutacji, niż jeszcze kilka lat temu, kiedy sytuacja na rynku pracy wyglądała zupełnie inaczej. Trzeba wziąć pod uwagę, że dzisiaj większość rekrutacji odbywa się w kanale direct search. Wynika to z tego, że na rynku jest obecnie zdecydowanie mniej kandydatów i odzew na każde zamieszczane ogłoszenia dużo mniejszy. Obsadzanie stanowisk oznacza więc coraz częściej walkę o pracownika innej firmy, co wymaga znacznie większego rozeznania na rynku, bazy, jak również technicznych możliwości bezpośredniego dotarcia do niego, którymi dysponują firmy HR. Między innymi  z tego powodu Grupa Progres zdecydowała się otworzyć biuro w Krakowie. Jesteśmy w stanie dostarczać zaawansowane usługi w obszarze rekrutacji stałych na stanowiska różnych szczebli, co z pewnością spotka się z zainteresowaniem rynku. Firmy starają się też same analizować sytuację i wyprzedzać działania. Na rynku pojawiają się czasami ogłoszenia, których rzeczywistym celem nie jest obsadzenie stanowiska, a jedynie rozeznanie się w sytuacji i rozwój wewnętrznej bazy kontaktów. Sytuacja na rynku znajduje też swoje odzwierciedlenie w zarobkach oraz rozwoju pozapłacowych elementów wynagrodzenia. Płace w Krakowie w tym sektorze potrafią być nawet o 30-40% wyższe, niż we Wrocławiu, co jest efektem wydrenowania lokalnego rynku i walki o pracownika (zarówno w kontekście jego pozyskania, jak i utrzymania). Paradoksalnie wcale nie przekłada się to na osłabienie atrakcyjności inwestycyjnej regionu – w Krakowie, który stał się europejską stolicą nowoczesnych usług dla biznesu dalej pojawiają się nowi inwestorzy i tak pewnie zostanie. Wyzwaniem będzie więc zachęcanie młodych ludzi z innych regionów, zwłaszcza sąsiednich, do osiedlania się w stolicy Małopolski. Firmy już teraz zaczynają tworzyć pakiety relokacyjne, które przykuwają uwagę pracowników.

W produkcji spore zmiany

Sektor produkcyjny też cierpi na deficyt kadry. Tutaj sytuacja jest jednak o tyle trudniejsza, że płace i świadomość pracodawców nie do końca nadążają za sytuacją rynkową. Niewielki wzrost wynagrodzeń, który obserwujemy od kilku miesięcy, przy braku otwartości lokalnych firm na „opcję wschodnią” (czyli pracowników z Ukrainy) nie załatwi problemu. Potrzeba jest większych zmian w podejściu do pracowników tego segmentu i tworzenia atrakcyjnej dla nich oferty, aby zdecydowanie poszerzać krąg poszukiwań i ściągać pracowników z bardziej odległych regionów. Biuro, które otworzyliśmy w grudniu ma pomóc także firmom sektora produkcyjnego odnaleźć się w trudnych czasach rynku pracownika i zabezpieczać funkcjonowanie w zakresie kadry. Dotyczy to zarówno prostych stanowisk, tymczasowych, nie wymagających kwalifikacji, jak również specjalistycznych z językami obcymi czy inżynierskich.

Autor:
Monika Budziszak,
Kierownik Regionu w Grupie Progres

Zachęcamy do kontaktu z naszym biurem w Krakowie:
ul. Grzegórzecka 4
31-530 Kraków
tel: (12) 422 15 76
krakow@grupaprogres.pl

Więcej wpisów