Sezon walki o wakacyjnych pracowników rozpoczęty

27 czerwca 2019

PROGRES

Walka o pracowników sezonowych trwa. Krajowi przedsiębiorcy mają problem z obsadzaniem stanowisk. Oferowane stawki nie są konkurencyjne. Szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę, że chętnych do podjęcia pracy w wakacje szukają i kuszą też nasi zachodni sąsiedzi – Niemcy, Belgia, Holandia, gdzie wynagrodzenia za pracę sezonową są dużo wyższe niż w Polsce wynika z komentarza Cezarego Maciołka, Wiceprezesa Grupy Progres dla dziennika Rzeczpospolita.

W artykule redaktor Anity Błaszczak „Firmy gorączkowo łowią pracowników na wakacje” czytamy m.in. że sezonowych ofert zatrudnienia w przemyśle jest znacznie mniej niż propozycji dorobienia w typowych, sezonowych branżach – ogrodnictwie, gastronomii, handlu czy eventach. Według Cezarego Maciołka, który znalazł się w gronie ekspertów podsumowujących sytuację na sezonowym rynku pracy, Polacy chętniej wybierają zachodnich sąsiadów, gdzie mogą zarobić więcej „O ile w Polsce przy zbiorach owoców i warzyw można zarobić około 15 zł netto za godzinę, o tyle za granicą równowartość 40 zł, a niekiedy więcej. Wybór jest prosty, tym bardziej, że to praca na wakacje”- czytamy w komentarzu.

Cały tekst jest dostępny na stronie dziennika Rzeczpospolita oraz 148 numerze dziennika z dn.27.06.2019 na str. 17.

Anita Błaszczak – autorka artykułu jest redaktorem dziennika Rzeczpospolita, od lat pisze o rynku pracy, zarządzaniu, marketingu i przedsiębiorczości, jest również organizatorką debat redakcyjnych poświęconych tej tematyce.

Więcej wpisów